Przeciętny leasingobiorca to średnia firma, która działa na rynku od 6 do 11 lat. Ma siedzibę w województwie zachodniopomorskim, pomorskim albo kujawsko-pomorskim. To podmiot produkcyjny, działający w ochronie zdrowia i pomocy społecznej albo w transporcie. Jego właściciel ma wykształcenie wyższe i jest mężczyzną. Taki portret leasingobiorcy wyłania się z badania Konfederacji Lewiatan przeprowadzonego między majem i lipcem 2014 r. przez CBOS na grupie 1111 mikro-, małych i średnich firm. Ale leasingobiorców wyróżnia także podejście do biznesu.

Gonią technologię
Przede wszystkim częściej niż firmy, które nie korzystały nigdy z leasingu i nie mają takiego zamiaru albo takie, które rozważają skorzystanie z tej formy finansowania, leasingobiorcy są nastawieni na rozwój, a nie tylko utrzymanie się na rynku. Więcej wśród nich jest także takich, które realizują albo planują realizację inwestycji w 2014 r. — 36,4 proc.
W przypadku firm nie korzystających z leasingu odsetek ten wynosi tylko 16,1 proc., a wśród tych, które się nad leasingiem zastanawiają — 13,9 proc. Przy tym leasingobiorcy najczęściej inwestują w zakup maszyn i urządzeń w związku z zastosowaniem nowej technologii (45,9 proc.). Warto zwrócić uwagę, że aż 18,9 proc. firm rozważających skorzystanie z leasingu, inwestycje finansuje albo planuje finansować za pieniądze z Unii.
— Jeśli to się nie uda, skorzystają z leasingu — tłumaczyMałgorzata Starczewska- -Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Wśród leasingobiorców zaledwie 4,4 proc. liczy na dofinansowanie unijne.
Bezpieczniejszy niż kredyt
Badanie Lewiatana pokazuje również, że firmy korzystające z leasingu chętniej niż inne wykorzystują szanse rynkowe, nawet jeśli to oznacza konieczność wsparcia się finansowaniem z zewnętrznych źródeł.
— Ich priorytetem jest działanie w długim okresie, inwestowanie w innowacyjne produkty i ekspansja zagraniczna — przekonuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
Zalety leasingu dostrzegają jednak zarówno te firmy, które z niego korzystają, jak i te, które nigdy tego nie robiły — 42,5 proc. wszystkich badanych i aż 72,15 proc. korzystających z leasingu uważa, że jest to bezpieczniejsza forma finansowania niż kredyt. 65,5 proc. leasingobiorców uważa, że firmy leasingowe są bardziej przyjazne od banków. Nic dziwnego, że leasing się rozwija. Po trzecim kwartale firmy leasingowe wypracowały wzrost rzędu 27,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Od stycznia do końca września sfinansowały aktywa o wartości 31 mld zł.
— Można się spodziewać, że do końca roku przekroczymy 40 mld zł — mówi Wojciech Rybak, wiceprzewodniczący komitetu wykonawczego Związku Polskiego Leasingu. To możliwe, bo na rynku jest jeszcze dużo do zagospodarowania. Wśród wszystkich badanych przez Lewiatana tylko firm 31,8 proc. korzystało z leasingu w latach 2009-13 i/ lub w 2014 r.