Najważniejsze, żeby inwestorzy i kontrahenci mogli dojechać do gminy, powiatu i województwa.
„PB”: Województwo pomorskie jest w czołówce, jeżeli chodzi o uzyskanie środków unijnych. Jak to się przekłada na rozwój gospodarczy regionu?
Jan Kozłowski, marszałek województwa pomorskiego: Obecnie realizowanych jest w naszym regionie blisko 150 dużych i setki małych inwestycji unijnych. To stawia nas w krajowej czołówce. W 2006 roku Pomorze znalazło się na pierwszym miejscu w Polsce z 1280 zł unijnego wsparcia na jednego mieszkańca województwa.
Co mogłoby skłonić przedsiębiorców do aktywniejszej działalności na Pomorzu?
Najbardziej widoczne i najbardziej pożądane są inwestycje drogowe. To był motyw niemal wszystkich konsultacji społecznych projektu „Regionalnego programu operacyjnego dla województwa pomorskiego na lata 2007-2013”. Zarówno samorządowcy, jak i przedsiębiorcy podkreślali, że jeśli powstaną drogi, którymi inwestorzy i kontrahenci będą mogli do nich dojechać, to da najlepszy impuls do rozwoju całej ich gminy, powiatu i wreszcie województwa.
I co marszałek na to?
Z ponad trzech miliardów złotych unijnego wsparcia, jakie nasz region zdobył w latach 2004-06, aż jedna trzecia przeznaczona została właśnie na ten cel. Również w latach 2007-13 jednym z naszych najważniejszych priorytetów będą infrastruktura i transport. Jedna z głównych planowanych inwestycji drogowych to budowa czterech dróg dojazdowych do autostrady A 1. Bez nich mieszkańcy Pomorza do autostrady po prostu nie dojadą. Już obecnie pomorskie drogi to jeden wielki plac budowy i jeszcze przez jakiś czas kierowcy stać będą w spowodowanych remontami korkach. Jednak dzięki tym inwestycjom za kilka lat będziemy żyli już w zupełnie innym świecie, jeżdżąc po nowoczesnych, unijnych drogach.



