Posiedzenie RPP umocni naszą walutę

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2003-01-27 00:00

Na rynku międzynarodowym nie ustaje presja na osłabienie waluty amerykańskiej. Jej globalną deprecjację najlepiej obrazuje syntetyczny wskaźnik, jakim jest indeks dolara. W minionym tygodniu zniżkował on poniżej psychologicznego poziomu 100 pkt. Tak nisko indeks ten nie był od 1999 r. Dolar stracił wobec swojego głównego konkurenta — euro — ponad 1,5 centa, a notowania pary EUR/USD odnotowały tygodniowe maksimum powyżej 1,08.

Uwaga uczestników rynku skupiona jest na rozwoju konfliktu na linii USA - Irak. Na dalszym planie pozostają informacje gospodarcze. Rynek zelektryzowała informacja opublikowana przez rosyjską agencję prasową Interfax. Powołując się na rosyjskie źródła wojskowe poinformowała ona, że USA zdecydowały już, że pod koniec lutego rozpoczną działania zbrojne w Iraku. Niemcy oraz Francja sprzeciwiają się jednak działaniom wojennym. Dziś inspektorzy rozbrojeniowi mają przedstawić raport ze swoich prac. Większość analityków spodziewa się, że poproszą oni o przedłużenie misji o kolejny miesiąc. Można jednak oczekiwać sprzeciwu ze strony USA.

Wsparciem dla euro są wypowiedzi reprezentantów Europejskiego Banku Centralnego. Szef Bundesbanku stwierdził, że aprecjacja euro nie stanowi zagrożenia dla konkurencyjności gospodarki Eurolandu. Jego zdaniem, nie należy też podejmować kroków mających na celu podniesienie wartości dolara. W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele państw „dwunastki” na forum w Davos.

Ten tydzień przyniesie kilka istotnych publikacji ekonomicznych. Będzie to przede wszystkim wskaźnik nastrojów w niemieckim biznesie Ifo — który powinien wzrosnąć do poziomu 87,5 pkt. Godne uwagi będą też informacje ze Stanów Zjednoczonych o zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz nastrojach konsumentów.

W kraju ubiegły tydzień przyniósł duże wahania złotego. Jeszcze na początku tygodnia za jednego dolara płacono 3,81 zł. Już w czwartek kurs USD/PLN przetestował poziom 3,95. Krajowa waluta dużo więcej straciła wobec nadal umacniającego się euro. W drugiej połowie tygodnia kurs EUR/PLN przetestował 2,5-letnie maksimum na poziomie 4,245 zł.

Jednak pod koniec tygodnia złoty zaczął ponownie zyskiwać na wartości i za jedno euro płacono już tylko 4,14 zł. Faktyczny powód osłabienia naszej waluty był bowiem związany bezpośrednio z sytuacją finansową na rynku węgierskim. Ubiegłotygodniowe interwencje banku centralnego oraz decyzje o znaczącej redukcji stóp procentowych przyniosły istotne straty dla funduszy zaangażowanych w rynki wschodzące. Inwestorzy zagraniczni, chcąc pokryć straty, zmuszeni byli do realizacji zysków na polskich papierach wartościowych oraz zamykania pozycji na złotym. Efektem tego było znaczące osłabienie złotego.

Ponowny wzrost wartości złotego pod koniec tygodnia to wynik oczekiwań rynku na posiedzenie RPP, po którym należy się spodziewać przynajmniej 25-pkt obniżki stóp. Opublikowane w poniedziałek dane o produkcji przemysłowej po raz kolejny pokazały słabość polskiej gospodarki. Dane o inflacji oraz o produkcji przemysłowej za grudzień znacząco zwiększyły presję na kolejną redukcję. Kurs USD/PLN w okolicy 3,8250 należy wykorzystać do zakupu walut. Silnym poziomem oporu pozostaje 3,90. Kurs EUR/PLN w okolicy poziomu 4,1750 należy wykorzystać do sprzedaży.

Rekomendacje TMS mają wyłącznie charakter informacyjny. TMS nie odpowiada za skutki decyzji, podjętych na ich podstawie.