Wtorek inwestorzy wykorzystali do odpoczynku po dwóch bardzo udanych sesjach, w trakcie których WIG20 zyskał 5,2 proc. Po takim wzroście rynkowi należała się chwila na złapanie oddechu. Indeks stracił na zamknięciu 0,3 proc., ale 14-proc. spadek obrotów każe traktować to jako płytką korektę.
Druga sesja tygodnia upłynęła w spokojnej atmosferze, co nie znaczy, że brakowało okazji do przy- zwoitych zarobków. Tych trzeba było szukać w gronie małych spółek. Giganci nie dali dużo zarobić. Kurs BRE Banku, najlepszego w gronie blue chipów, poszedł w górę tylko o 2,1 proc. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zatwierdził fuzję funduszy emerytalnych PZU i Skarbiec Emerytura, który BRE sprzedało PZU pod koniec listopada 2005 r.
Do udanych zaliczyć mogą wtorek akcjonariusze grupy Kęty, której akcje zdrożały o 1,3 proc. Zwracają uwagę duże obroty (29 mln zł). To zasługa komunikatu o odzyskaniu 80 proc. mocy produkcyjnych instalacji opakowań giętkich po pożarze sprzed miesiąca. Akcjonariusze Pekao i Banku BPH bez entuzjazmu przyjęli wyższe od oczekiwań analityków wyniki w IV kwartale. Bardzo dobre rezultaty uwzględnili w cenie akcji BPH dzień wcześniej, kiedy kurs osiągnął rekordowy poziom 795 zł. We wtorek zrealizowali ułamek zysków, na zamknięciu akcje BPH potaniały o 0,6 proc.
Także w przypadku Pekao wyniki dyskontowane były wcześniej. Od czwartku do poniedziałku kurs poszedł w górę o 8,4 proc. Opublikowany we wtorek raport stał się bodźcem do konsumpcji zysków (spadek kursu o 1,1 proc.). Z największych spółek słabo wypadł PKN Orlen, którego akcje straciły 2,6 proc. przy najwyższych na rynku obrotach 135 mln zł. Nie ma to uzasadnienia w cenie ropy, która kontynuowała odbicie po spadkach. Inwestorów mogło zaniepokoić odstąpienie przez płocki koncern od umów przewidujących możliwość sprzedaży akcji spółek zależnych Unipetrolu Agrofertowi.