Potknięcie lidera nie wywróci branży gier

opublikowano: 17-12-2020, 20:00

Giełdowi konkurenci CD Projektu są zaskoczeni błędami, popełnionymi przy produkcji “Cyberpunka”. Ale i tak uważają, że gra to przełom dla rynku.

Przed premierą „Cyberpunka 2077” nie brakowało głosów, że nieudana premiera tytułu podetnie skrzydła całej branży gamingowej. Oceny grających na PC-tach są umiarkowane, na starszych konsolach słabe, a krytycy też dalecy są od zachwytów.

Duże zainteresowanie tytułem widać jednak po aktywności graczy. Zdaniem Mateusza Wcześniaka, prezesa Movie Games świadczy o tym to, że żaden inny tytuł single player nie przebił 1 mln grających Steamie w tym samym czasie.

– To największa premiera w historii gier komputerowych. Trzeba pamiętać, że gra jest też dostępna na GOG, Epic Games Store, Google Stadia czy konsolach, z których to nie dysponujemy tego typu informacjami. Jest to więc niebywały wręcz sukces – mówi Mateusz Wcześniak.

Podobnego zdania jest Krzysztof Kostowski, prezes PlayWaya. Zastanawiają go jednak recenzje na platformie Steamie - szczególnie te negatywne.

– Wydawało mi się, że CD Projekt dostanie większy kredyt zaufania, a posiadacze wersji Steam licząc na szybkie poprawki wstrzymają się z wystawianiem ocen – dodaje Krzysztof Kostowski.

Natomiast Krzysztofa Kwiatek, prezes CreepyJara przyznaje, że zauważył dużo pozytywnych, ale również negatywnych elementów po premierze.

– Wersja PC odnosi gigantyczny sukces na Steamie - zarówno przy sprzedażym jak i ocenach graczy. Zaskakująca jest za to słaba jakość tego produktu na konsole Xbox One i PS4. Zaskakująca głównie w świetle tego, że ekipa CD Projektu przyzwyczaiła nas do najwyższej jakości swoich produktów – mówi Krzysztof Kwiatek.

Prezes CreepyJara zaznacza, że premiera CD Projektu przypadła na okres zmiany generacji konsol. Główny problem wynika z różnic pomiędzy wydajnością PC-tów i konsol, które mają już kilka lat.

Piotr Strzałkowski, wiceprezes Duality uważa natomiast, że dużym atutem CD Projektu jest to, że studio szybko wydało łatki do „Cyberpunka”. Jego zdaniem reakcja graczy choć była histeryczna, to jednak zrozumiała.

– Gracze zapłacili za produkt niemałe pieniądze, czekali na grę wiele lat i mieli pełne prawo oczekiwać dopieszczonej w każdym calu produkcji. Z drugiej strony, nie pamiętam tytułu AAA, który w dniu premiery nie borykałby się z problemami wynikającymi ze złej optymalizacji czy błędów w rozgrywce – dodaje Piotr Strzałkowski.

Optymizm dla rynku

Negatywne emocje po premierze „Cyberpunka” raczej nie popsują nastrojów wokół branży.

– Sektor gier ma się coraz lepiej, a kolejna światowa premiera zaprasza nowe rzesze ludzi do spędzania czasu przy grach komputerowych – mówi Krzysztof Kostowski.

– Sukces jest ogromny, choć przez techniczne niedoróbki nie tak spektakularny, jak niektórzy się spodziewali. Towarzyszące premierze mieszane nastroje nie powinny jednak wpłynąć negatywnie na sentyment inwestorów do branży. Rozmawiamy o tym, czy „Cyberpunk” jest w TOP 10 czy w TOP3 gier roku, co jest przecież niebywałe i nastraja jednak optymistycznie do innych polskich produkcji – zauważa Mateusz Wcześniak.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Warto też pamiętać o tym, że nowa gra od CD Projektu to także zupełnie nowe IP [własność intelektualna – red.[, które zdaniem prezesa CreepyJara ma szanse zawojować rynek podobnie, jak seria GTA.

– „Cyberpunk 2077” tworzy nowe uniwersum, które przez lata będzie się rozwijało i wciągało graczy. Nie przywiązywałbym w dłuższej perspektywie dużej wagi do kilku potknięć przy premierze. Za rok nikt już o tym nie będzie pamiętał, a gra będzie w ścisłym gronie największych gamingowych IP na świecie – mówi Krzysztof Kwiatek.

Na chłodną ocenę sentymentu do branży radzi zaczekać.

Premiera „Cyberpunka” może pomóc też małym studiom, z czego cieszy się Mirosław Frenelak, prezes Glob Games Studio (spółka zamierza zadebiutować na giełdzie w drugiej połowie 2021 r.).

– Zapewne inwestorzy będą ostrożniejsi w ocenie nawet studiów z historią i dorobkiem. Jeśli chodzi o studia indie, to cieszy, że dzięki „Cyberpunkowi” jest bardzo głośno o świecie gamingowym i wielu ludzi po latach wróciło do grania. Pogłębi to dla nas rynek – dodaje Mirosław Frenelak.

Marcin Kostrzewa, prezes Falcon Games zauważa, że premiera „Cyberpunka” pokazała sporą zmienność, która towarzyszy rynkowi gier.

– Prawdopodobnie inwestorzy ostrożniej będą podchodzili do całej branży, jednak sektor pokazał już nie raz, że zawsze możliwe są zarówno gwałtowne spadki, jak i wzrosty - niezależnie od wielkości spółki – mówi Marcin Kostrzewa.

Czas leczy rany

Piotr Strzałkowski z Duality z optymizmem patrzy na rynek. Sądzi, że błędy szybko zostaną poprawione i większość zapomni o felernym starcie „Cyberpunka”.

– Już teraz gracze mówią przecież, że nawet pomimo błędów, glitchów i wszystkich innych negatywnych elementów, produkcja CD Projektu jest wyjątkowa – mówi Piotr Strzałkowski.

Krzysztof Kwiatek otwarcie broni opinii graczy. Dodaje, że czasami trzeba po prostu zderzyć się z krytyką i cierpliwie poprawiać tytuł.

– Jako producenci gier nie możemy podważać zasadności ocen graczy - bo to właśnie do nich kierujemy swoje produkty. Z opiniami graczy nie dyskutujemy. Tak też działa CD Projekt i jestem przekonany, że w ciągu pół roku gra przejdzie szereg poprawek i udoskonaleń, które podniosą oceny graczy – dodaje Krzysztof Kwiatek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane