Potoccy chcą zwrotu Polmosu
NA RAZIE CISZA: Janusz Palikot, reprezentujący polską Grupę Jabłonna, jednego z potencjalnych inwestorów łańcuckiego Polmosu, odmówił komentarza w tej sprawie. fot. G. Kawecki
Resort skarbu ogłosi wkrótce zaproszenie do rokowań w sprawie prywatyzacji Polmosu z Łańcuta. Tymczasem swoje prawa do jego majątku zgłosił Stanisław Potocki, spadkobierca przedwojennych właścicieli Polmosu.
Łańcucki Polmos ma zostać sprywatyzowany do końca roku. Ogłoszenie zaproszenia do rokowań pojawi się na przełomie września i października.
Wstępne zainteresowanie wyraziło kilku inwestorów zagranicznych oraz Grupa Jabłonna.Tymczasem swoje prawa do majątku zakładu zgłosił Stanisław Potocki, spadkobierca przedwojennych właścicieli.
— Sąd uznał Stanisława Potockiego za prawowitego spadkobiercę poprzednich właścicieli Polmosu. Kwestią otwartą pozostaje pytanie, czy zgodnie z ustawą reprywatyzacyjną należy się mu zwrot majątku spółki. Prawnicy pana Potockiego twierdzą, że tak — mówi jeden ze współpracowników Stanisława Potockiego.
Informacji, istotnej dla ceny Polmosu, nie posiadają inwestorzy.
— Jeśli roszczenia są uzasadnione, znajdą się w memorandum informacyjnym — mówi Agnieszka Dłucka z resortu skarbu.
Jednym z możliwych rozwiązań jest pozostawienie pewnej puli akcji w rękach Skarbu Państwa. Byłaby ona przeznaczona na ewentualne zaspokojenie roszczeń reprywatyzacyjnych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że spadkobierca chce przejąć cały zakład.
Polmos Łańcut jest firmą średniej wielkości. Z przychodami wysokości 205,7 mln zł rocznie dysponuje około 4-proc. udziałem w rynku. Produkuje głównie wódki czyste i luksusowe. Najbardziej popularną jej marką jest Polonaise.