Potrzebny dialog, a nie inwektywy

Marek Goliszewski
opublikowano: 21-06-2007, 00:00

ZDANIEM BCC

ZDANIEM BCC

Notujemy dziś wzrost gospodarczy. Polskie firmy cieszą się dobrą kondycją. Wolno, ale rosną przeciętne płace. Kupujemy rekordową liczbę mieszkań i samochodów. Koniunktura, nawet jeśli się pogorszy, daję Polakom i Polsce szanse zajęcia miejsca w czołówce państw świata. Tymczasem gwałtownie rwie się dialog społeczny. Słowa nienawiści politycznej przekształcają się w gesty, a gesty w jątrzące życie publiczne działania. Nie rozwiązujemy problemów, koncentrujemy się na inwektywach. Trwa polityczna wojna na górze, której ludzie nie akceptują. Niszczony jest mit Solidarności, co wystawia fatalną wizytówkę Polsce na arenie międzynarodowej.

Gdyby rząd podszedł poważnie do propozycji Komisji Trójstronnej sprzed blisko 1,5 roku o negocjacji „Umowy społecznej”, obejmującej m.in. rozwiązania dla służby zdrowia, szkolnictwa czy transportu, dziś nie byłoby strajków lekarzy, pielęgniarek oraz zapowiadanych protestów innych grup społecznych i zawodowych. Nie jest prawdą, że strajki lekarzy mają charakter polityczny, że są przez kogoś inspirowane. W kwietniu Jarosław Kaczyński, przedstawiciele związków zawodowych i organizacji pracodawców podpisali porozumienie o rozpoczęciu prac nad „Umową”. Postępują one jednak za wolno.

Szczególna odpowiedzialność i ostrożność w formułowaniu osądów spoczywa na rządzie. Zastanówmy się, dlaczego szlachetne cele oczyszczenia najnowszej historii i większej sprawiedliwości przekształcają się w naruszanie godności ludzi. Zacznijmy spokojnie rozmawiać.

Marek Goliszewski

prezes Business Centre Club

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Goliszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu