To największy miesięczny wzrost od dwóch lat. Głównym źródłem niespodzianki były ceny żywności. W ciągu miesiąca wzrosły o 0,6 proc., a ich spadek w ujęciu rocznym wyhamował do 2,5 proc. z 3,5 proc. w marcu. To efekt wiosny, czyli… droższych owoców i warzyw. Także za tankowanie trzeba było płacić o 1,1 proc. więcej niż w marcu. Kowalski miał w portfelu wciąż więcej niż rok temu, ale z miesiąca na miesiąc mina będzie mu rzednąć. Spadki cen będą ustępować, a taniejąca żywność i paliwa stają się pieśnią przeszłości. [BG] © Ⓟ
