Powraca koncepcja przekopania kanału w Mierzei Wiślanej

opublikowano: 2004-12-17 16:42

Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Andrzej Ryński opowiedział się za przekopaniem kanału w Mierzei Wiślanej i otwarciem Zalewu Wiślanego na Bałtyk. Przekopanie mierzei sprawi, że stanie się ona wyspą i powstanie druga, niezależna od władz rosyjskich, droga wodna z Zalewu na Bałtyk.

Obecnie jedyną drogą z Zalewu Wiślanego na Bałtyk jest cieśnina Pilawska, przez którą przeprawiać się mogą tylko statki polskie i rosyjskie. Zdaniem Ryńskiego, można domniemywać, iż Rosjanie nie chcą się zgodzić na otwarcie cieśniny dla innych bander, bo powstanie konkurencyjny dla Bałtijska i Kalinigradu port w Elblągu.

"Rosjanie stoją na razie na stanowisku, że przez Pilawską na Zalew nie mogą wpływać statki innych bander niż polskie i rosyjskie. Jeśli Rosjanie nie zgodzą się na otwarcie Zalewu dla innych bander, to jedynym rozwiązaniem i szansą na rozwój portów nadzalewowych jest przekopanie Mierzei Wiślanej" - powiedział w piątek Ryński na konferencji prasowej w Olsztynie.

Marszałek uczestniczył w czwartek w posiedzeniu komisji polsko-rosyjskiej w Moskwie.

Elbląg kosztem 4,3 miliona euro buduje nowy port. Oprócz nabrzeża rozładunkowego ma się w nim znaleźć miejsce dla statków pasażerskich oraz nowoczesny basen żeglarski.

Koncepcję budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, łączącego porty Zalewu Wiślanego z Morzem Bałtyckim, opracował prof. Tadeusz Jednorał. Kanał miałby powstać na terenie gminy Sztutowo. Dzięki przekopowi cały subregion Zalewu Wiślanego ma zyskać dzięki rozwojowi turystyki i gospodarki.

Woda w Zalewie jest cieplejsza o 3-4 stopnie niż w Bałtyku, Zalew ma też problemy z samooczyszczaniem, a dzięki kanałowi

możliwa będzie wymiana wód - uważa Jednorał.

Kanał ma też przeciwników. Ekolodzy twierdzą, że przekopanie Mierzei wpłynie na stopień zasolenia wód, zmieni się zatem zasób gatunkowy ryb oraz flora.