Warszawa ma się stać wylegarnią biomedycznych biznesów — takie plany snują zarządzający spółką BTM Mazowsze, która zajmie się komercjalizacją m.in. najbardziej perspektywicznych projektów prowadzonych w Centrum Badań Przedklinicznych i Technologii (CePT), o którym pisaliśmy we wtorkowym „PB”. Spółka pracuje też nad stworzeniem BioTechMedu.
— To klaster, który będzie zrzeszał naukowców, firmy farmaceutyczne, biotechnologiczne, badawczo-rozwojowe oraz fundusze, które są zainteresowane inwestycjami w szeroko pojęty sektor life-science [zaawansowane technologie — red.] — tłumaczy Marcin Szumowski, założyciel i dyrektor ds. rozwoju biznesu w BTM Mazowsze.
Orłowski, Duda, Brzoska…
Za warszawską spółką stoi znana postać ze świata biznesu. Zainwestował w nią m.in. Marek Orłowski, założyciel Nepentesa, giełdowej spółki kosmetycznej, należącej dzisiaj do Sanofi Aventis.
Magia nazwiska podziałała, bo klaster, nad którym pracuje spółka BTM Mazowsze, cieszy się sporym zainteresowaniem. Do tej pory akces zgłosiły instytuty naukowe oraz przedsiębiorcy, m.in. spółki farmaceutyczne Celon Pharma i Temapharm, Medicalgorithmics, firma telemedyczna notowana na NewConnect, oraz Dr Irena Eris, producent kosmetyków (pełną listę publikujemy obok).
Są też pierwsi inwestorzy — Inovo, fundusz venture capital (inwestuje pieniądze m.in. Macieja Dudy, właściciela PKM Duda, Rafała Brzoski z Integera oraz Jacka Lewandowskiego z Ipopemy), Adiuvo, fundusz Marka Orłowskiego oraz Inveno, trójmiejski fundusz inwestujący w innowacyjne projekty na razie pomorskich przedsiębiorców. Choć sam klaster — przynajmniej na początku — nie będzie miał osobowości prawnej, jego sprawami zajmie się BTM Mazowsze. Na co mogą liczyć członkowie BioTechMedu?
— Będziemy pomagać naukowcom i przedsiębiorcom w zdobywaniu funduszy na badania. W zależności od etapu projektu będą to publiczne lub niepubliczne pieniądze — mówi Marcin Szumowski.
BTM Mazowsze zabierze się też za komercjalizację pomysłów. Zamiast kilkunastu ośrodków na uczelniach i instytutach zajmujących się transferem technologii będzie jeden, ale z prawdziwego zdarzenia.
— Będzie to nie tylko tańsze, ale też bardziej efektywne. Po co instytut ma zatrudniać kilka osób, które prowadzą jeden projekt na rok. Nie zdobędą one takiego doświadczenia, jakie będzie miał zespół, który rocznie prowadzi ich kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt — tłumaczy Marcin Szumowski.
BTM — w imieniu naukowców i przedsiębiorców — pójdzie też na zakupy. Do koszyka włoży m.in. ekspertyzy, badania rynkowe i usługi promocyjne. Zakupowe szaleństwo jest jeszcze pod znakiem zapytania, bo pieniądze z Brukseli jeszcze nie popłynęły.
— Czekamy na 6 mln zł dotacji w ramach działania 1.6 Regionalnego Programu Operacyjnego dla Mazowsza — informuje Marcin Szumowski.
Dopiero po jej otrzymaniu prace w klastrze ruszą pełną parą. W dalszych planach jest budowa własnego ośrodka — Warszawskiej Doliny Biomedycznej, w której znajdzie się centrum transferu technologii oraz powierzchnie przeznaczone dla start-upów.
— Mamy na oku kilka ciekawych lokalizacji, m.in. w okolicy warszawskich Pól Mokotowskich. Liczymy, że miasto, do którego należą działki, wyjdzie naprzeciw temu pomysłowi — mówi Marcin Szumowski.
Grupa — znaczy więcej
Zdaniem Mariusza Ignatowicza, eksperta PwC, stworzenie klastra, który zajmie się m.in. transferem technologii, to świetny pomysł.
— Z komercjalizacją mamy w Polsce największe problemy, więc może Bio- TechMed to zmieni. Im klaster będzie większy, tym większa szansa na powodzenie — twierdzi Mariusz Ignatowicz. Przedsięwzięcie chwali Robert Rzemiński, członek zarządu MCI BioVentures.
— Jeśli cały projekt wypali, będzie to wielki sukces, choć niewątpliwie nie będzie łatwo — skonsolidowanie tak rozproszonych podmiotów jest nie lada wyzwaniem. Skorzystają jednak na tym wszyscy: naukowcy, bo dzięki temu będą bliżej rynku, a ich produkty będą miały większą szansę się na nim znaleźć, oraz przedsiębiorcy, ponieważ uzyskają dostęp do nowych technologii — uważa Robert Rzemiński.
Już dzisiaj część przedsiębiorców współpracuje z kolegami z BioTech- Medu, zajmującymi się działalnością naukową, m.in. Dr Irena Eris oraz Celon Pharma. Henryk Orfinger, prezes Dr Ireny Eris, uważa, że taka kooperacja jest niezbędna. — W końcu w zespole możemy znacznie więcej, a na takiej współpracy korzystają wszyscy — twierdzi Henryk Orfinger.
Doświadczeni sternicy
Nad klastrem BioTechMed pracuje grupa doświadczonych menedżerów: dyrektorem strategicznym jest Roland Kozlowski, Brytyjczyk polskiego pochodzenia. Po skończeniu farmacji na Uniwersytecie Cambridge zainicjował wiele przedsięwzięć farmaceutycznych — był założycielem i prezesem brytyjskiej spółki farmaceutycznej Lectus Therapeutics. Był też współzałożycielem lub dyrektorem takich spółek, jak Oxepi, Discena, Sense Proteomic, Oxford Molecular czy Bio Industry Association.
Marcin Szumowski, który zajmie się rozwojem biznesu, również ma na koncie kilka sukcesów. Był współzałożycielem spółki telemedycznej Medicalgorithmics, która jest członkiem BioTechMedu oraz firmy konsultingowej Europroject Management Consulting. W ciągu ostatnich 10 lat zarządzał ponad 40 projektami inwestycyjnymi i badawczo-rozwojowymi wartości ponad 200 mln EUR.
Członkowie BioTechMedu
Biznes
Temapharm, Celon Pharma, MTZ Clinical Research, Medicalgorithmics, Gedeon Richter, Dr Irena Eris, Exegene, Kardiosystem, Adamed, WTS Rzecznicy Patentowi, IT Business Consulting Group, Netiology
Inwestorzy
Adiuvo, Orenore, Inovo, Inveno
Ośrodki badawcze
Warszawski Uniwersytet Medyczny, Politechnika Warszawska, Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego Polskiej Akademii Nauk