Powstaje węglowy układ ubezpieczeniowy

Maria Trepińska
opublikowano: 14-05-2007, 00:00

To może zatrząść rynkiem. Cztery spółki węglowe przymierzają się do utworzenia towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych.

Spółki górnicze chcą stworzyć własne towarzystwo

To może zatrząść rynkiem. Cztery spółki węglowe przymierzają się do utworzenia towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych.

Kompania Węglowa (KW), skupiająca 17 kopalni, po tragedii w Halembie, kiedy zginęło 23 górników i rodzinom należały się odszkodowania, zaczęła analizować, dlaczego koncern płaci rocznie aż 60 mln zł składek, a poszkodowani mogą dostać jedynie po 10 tys. zł zadośćuczynienia. Artur Kosiński, nowy wiceprezes KW, zaangażował ekspertów, którzy ujawnili liczne patologie w ubezpieczaniu kopalni przez m.in. różnych pośredników. 11 maja pięć tomów akt trafiło do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Towarzystwo wzajemne

Zarząd KW, którym od połowy ubiegłego roku kieruje Grzegorz Pawłaszek, przymierza się jednocześnie do powołania towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych (TUW). Zlecił przygotowanie analiz finansowych planowanego przedsięwzięcia. Ekspertyzy mają być gotowe w czerwcu. Ale to nie koniec.

— Jesteśmy już po rozmowach z zarządami Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) oraz Południowego Koncernu Węglowego (PKW). Wszystkie zainteresowane są powołaniem wspólnego towarzystwa ubezpieczeniowego — mówi wiceprezes Kosiński, inicjator przedsięwzięcia.

Daniel Ozon, wiceprezes JSW, potwierdza te informacje.

— To obniży koszty i zapewni bezpieczeństwo kopalniom — uważa Daniel Ozon.

Zdaniem ekspertów, utworzenie przez górnictwo własnego podmiotu zatrzęsie rynkiem finansowym. Powód? Wartość majątku branży, który ubezpieczały różne firmy, głównie Ergo Hestia, przekraczała 10 mld zł, a składki roczne w poprzednich latach sięgały prawie 150 mln zł.

Przerwane związki

KW w poprzednich latach ubezpieczała nawet bezużyteczne maszyny, budynki do rozbiórki itd., w sumie majątek wartości aż 6 mld zł. Takie zarządzenie wydał dyrektorom kopalni poprzedni zarząd KW. Obecny ubezpiecza majątek wart 3 mld zł.

— Radykalnie zmieniliśmy zasady ubezpieczania. Wypowiedzieliśmy umowę konsorcjum, które obsługiwało KW i ogłosiliśmy nowy przetarg. W rezultacie zaoszczędziliśmy około 60 mln zł — wyjaśnia Artur Kosiński.

Biorąc pod uwagę, że KW zakończyła ubiegły rok stratą prawie 90 mln zł, kwota oszczędności jest niebagatelna. Podobnie jest w JSW.

— W JSW składka spadła z 27 mln zł do 9 mln zł. Nowy przetarg wygrał PZU — wyjaśnia Daniel Ozon.

Cięcia w kosztach zrobił również zarząd KHW, którym kieruje Stanisław Gajos. Ogłosił przetarg, zmienił ubezpieczyciela, w kasie spółki zostało około 15 mln zł. W przypadku utworzenia TUW oszczędności będą jeszcze wyższe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu