Do 2030 r. zapotrzebowanie na baterie do samochodów elektrycznych w Europie będzie aż 14-krotnie większe niż obecne moce produkcyjne. Chce je zaspokoić ElevenEs, serbski spin-off grupy Al Pack, producent opakowań aluminiowych. Podpisał z EIT InnoEnergy, funduszem inwestującym w zieloną transformację energetyczną, umowę dotyczącą budowy pierwszej w Europie gigafabryki akumulatorów litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP). Strony nie podają wartości inwestycji ani zaangażowania EIT InnoEnergy, który był pierwszym inwestorem szwedzkiej firmy Northvolt (ostatnio zakończyła rundę finansowania wartości 2,75 mld USD) i francuskiej spółki Verkor (w lipcu pozyskała 100 mln USD finansowania i zawarła strategiczne partnerstwo z Renault).
Baterie LFP są tańsze i trwalsze niż litowo-jonowe
ElevenEs, który opracował własną technologię produkcji baterii do e-aut, do 2023 r. chce produkować 300 MWh rocznie. Gigafabrykę wybuduje w Suboticy, w północnej części Serbii — w południowej części kraju odkryto największe złoża litu w Europie. Docelowo w fabryce znajdzie zatrudnienie nawet 2 tys. osób. Budowa ruszy w 2024 r., moce wyniosą 8 GWh, a potem urosną do 16 GWh, co pozwoli na wyposażenie w akumulatory nawet 300 tys. pojazdów elektrycznych rocznie. Fabryka będzie zasilana w 100 proc. z odnawialnych źródeł energii.
— Żywotność baterii LFP jest dwukrotnie dłuższa niż konkurencyjnych rozwiązań, można je ładować aż 6 tys. razy, a ponadto sam proces ładowania jest szybszy i nie wiąże się z ryzykiem zapłonu. Rosnącej popularności ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych sprzyja także relatywnie niski koszt produkcji. Wszystko to sprawia, że baterie LFP już stały się dominujące w Chinach, które są światowym liderem w rozwoju technologii bateryjnych — mówi Nemanja Mikać, założyciel i prezes spółki ElevenEs.
LFP są szczególnie popularne w Chinach, które odpowiadają za niemal całą światową produkcję katod tego rodzaju. Wśród czołowych dostawców takich baterii znajdują się m.in. chińskie koncerny CATL oraz BYD. Od niedawna korzysta z nich również np. Tesla w swoich podstawowych modelach.
— Ogniwa LFP to kolejny ważny element europejskiego ekosystemu bateryjnego. Chociaż akumulatory niklowe prawdopodobnie pozostaną najlepszym wyborem dla samochodów klasy premium pod względem gęstości energii, to ogniwa LFP wygrywają w kategorii kosztów, bezpieczeństwa i żywotności. Czyni je to idealnym wyborem dla przemysłowych pojazdów elektrycznych, magazynów energii oraz małych aut miejskich operujących na krótszych dystansach — dodaje Jakub Miler, prezes EIT InnoEnergy Central Europe.
Technologia LFP ma wady i nie będzie docelowa
Plusy LFP potwierdza Jan Wiśniewski, kierownik Centrum Badań i Analiz Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, mówi jednak także o minusach.
— Ich osiągi przy niskiej temperaturze spadają w większym stopniu, a gęstość energii jest mniejsza. Mimo rosnącej na świecie popularności LFP, ta ostatnia wada sprawia, że prawdopodobnie nie jest to docelowa technologia w sektorze elektromobilności. Przyszłość należy do akumulatorów innego typu — ogniw ze stałym elektrolitem. Zapewnią one znacznie większą gęstość energii niż baterie obecnej generacji, co bezpośrednio przełoży się na dłuższe zasięgi aut elektrycznych na jednym ładowaniu. Ponadto będą oferować wyższy poziom bezpieczeństwa. Pozwolą na wyeliminowanie żrącego, łatwopalnego, płynnego elektrolitu i w konsekwencji na rezygnację z niektórych systemów bezpieczeństwa i chłodzenia. To z kolei przyczyni się do redukcji kosztów i intensyfikacji produkcji. Atutem takich baterii mają być również bardziej kompaktowe rozmiary oraz lepsze przystosowanie do ładowania z wysoką mocą. Nad ogniwami ze stałym elektrolitem pracują już zarówno wschodzące start-upy, jak też czołowe koncerny, a ich komercjalizacja nastąpi prawdopodobnie jeszcze w bieżącej dekadzie — mówi Jan Wiśniewski.
Technologię stałego elektrolitu rozwija LG Energy Solution z Uniwersytetem Kalifornijskim w San Diego. Przeprowadzone zostały już pierwsze fazy testów, ale na razie baterie zapewniają zbyt małą liczbę cyklów ładowania, żeby je skomercjalizować.
Polska jest dużym producentem baterii litowo-jonowych, a fabryki mają m.in. LG Energy Solution, Umicore, SK IE Technology, Northvolt, Johnson Matthey, Capchem czy BMZ. W pierwszym półroczu wartość eksportu baterii litowo-jonowych wyniosła 3,2 mld EUR (wzrost o 46 proc. r/r).