Pożar auta, choć nie przydarza się często, jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń w czasie jazdy.
W przypadku gdy podczas jazdy samochodem zauważymy sygnały wskazujące na to, że pod maską mógł powstać pożar —np. swąd, dym z instalacji elektrycznej — powinniśmy jak najszybciej zatrzymać się, wyłączyć silnik, zaciągnąć hamulec ręczny i natychmiast opuścić auto.
Jeśli przypuszczenia się sprawdzą i okaże się, że nasz pojazd się pali, należy wyjąć z auta gaśnicę, w której trzeba odblokować zawleczkę, a następnie ostrożnie podejść do miejsca pożaru. Po uchyleniu klapy silnika wpuszczamy pierwszy strumień gaśniczy i zamykamy maskę, aby stłumić ogień. Należy pamiętać o tym, że jeżeli sami podejmiemy akcję gaśniczą i zbyt gwałtownie otworzymy maskę samochodu to nastąpi duży dopływ powietrza, powodujący zwiększenie siły pożaru.
Uwaga! W przypadku gaszenia pożaru w samochodzie nie należy kierować strumienia gaśniczego bezpośrednio na źródło ognia, a minimalnie powyżej tego płomienia (proszek opadając na ogień daje lepsze efekty). Czynności gaśnicze powtarzamy aż do całkowitego zagaszenia, czyli do ustąpienia dymu i płomieni. W samochodzie warto też mieć dwie gaśnice, a nie jedną, jak przewiduje kodeks drogowy.
Tomasz Płaczek kierownik ds. szkoleń Szkoły Auto