Pożegnanie z 5-procentowym wzrostem

Kamil Pastor, analityk SpotDaty
opublikowano: 10-03-2019, 22:00

4 proc. w I kw. i 3,8 proc. w całym 2019 r. — takiej dynamiki PKB możemy się spodziewać. Impuls fiskalny ogłoszony przez PiS zbyt mocno nie przyspieszy gospodarki

Najważniejsze wskaźniki dotyczące bieżącej koniunktury wskazują, że spowolnienie już trwa — wynika z raportu „Prognozy makroekonomiczne dla Polski”, autorstwa centrum analiz SpotData. W tym roku wolniej rosną: sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa i budownictwo. Chociaż styczniowe wskaźniki handlu i produkcji pozytywnie zaskoczyły rynek, trzymiesięczna średnia wskazuje, że branże przyhamowały. Przemija również boom inwestycji publicznych, który w tym roku się nie powtórzy. Wiele szacunków wskazuje również, że w pierwszym kwartale 2019 r. wystąpił szczyt finansowania inwestycji infrastrukturalnych z funduszy unijnych. Od tego momentu unijnej kroplówki będzie mniej. Dlatego produkcja budowlana po bardzo wysokim wzroście w 2018 r. będzie rosnąć wolniej — o 5-10 proc. w ujęciu rocznym. Zniknie również pozytywny wkład eksportu netto — import rośnie szybciej, co zwiększa deficyt handlowy.

Mimo to w całym 2019 r. wzrost powinien pozostać relatywnie wysoki, uwzględniając nasilenie niesprzyjających czynników — spowolnienia gospodarczego w UE, wolniejszego wzrostu zatrudnieniai kończącego się napływu imigrantów. Konsens prognoz ekonomistów bankowych wskazuje, że wzrost PKB wyniesie ok. 3,8 proc. Prognoza nieznacznie wzrosła pod koniec lutego — to wpływ uwzględnienia impulsu fiskalnego przez niektóre banki. Dodatkowe 20 mld zł (ok. 1 proc. PKB) w 2019 r. może podwyższyć dynamikę konsumpcji o 0,5-1 proc. Część tej kwoty zwiększy jednak import, co z kolei zmniejszy eksport netto. Łącznie Nowa Piątka może podbić tegoroczny wzrost PKB o 0,2-0,4 pkt. proc. Prawdopodobnie odbędzie się to kosztem zwiększenia deficytu do ok. 1,5 proc. Wpływ impulsu na poprawę koniunktury prawdopodobnie będzie mniejszy niż w 2015 r. — gospodarka jest obecnie rozgrzana, ograniczona bardziej od strony podaży niż popytu, więc dodatkowe wzmacnianie konsumpcji będzie miało tylko krótkotrwały efekt.

Bardziej optymistyczne nastroje odnośnie polskiej gospodarki mają analitycy NBP. Według komunikatu po ostatnim posiedzeniu RPP, wzrost ma wynieść 3,3-4,7 proc. w tym roku i 2,7-4,6 proc. w przyszłym, co sugeruje dość łagodne spowolnienie. Prognoza uwzględnia już impuls fiskalny. Choć bank centralny jest bardziej optymistyczny niż rynek, wnioski są podobne — nadchodzi spowolnienie.

Inflacja w 2019 r. ma wzrosnąć tylko nieznacznie. Obecnie jest niska — w styczniu wzrost cen rok do roku wyniósł tylko 0,9 proc. W całym roku wzrośnie do 1,85 proc. — wynika z konsensu prognoz SpotDaty. Kluczowe mogą być: przyspieszenie wzrostu cen żywności (napędzanych zwyżkami na światowych rynkach), koniec obniżek cen paliw oraz nieznacznie wyższa presja inflacyjna wynikająca z rozgrzanego popytu krajowego. Presję było już widać we wzroście tzw. inflacji bazowej w styczniu. Do podwyżek cen przyczyni się również impuls fiskalny. Transfery na taką skalę praktycznie wykluczają obniżkę stóp procentowych w 2019 r.

SpotData Research

Artykuł powstał na podstawie jednego z 10 cyklicznych raportów centrum analiz SpotData, w których sygnalizujemy oraz analizujemy szanse i zagrożenia biznesowe. W skład SpotData Research wchodzą trzy moduły tematyczne: analizy makro, mapa ryzyka oraz monitoring branżowy. Teraz możesz subskrybować SpotData Research razem z „Pulsem Biznesu” w nowym pakiecie Premium+.

Więcej na: pb.pl/subskrypcja/premium-plus

Jeśli jesteś już czytelnikiem „PB” i chcesz wzbogacić swój pakiet o dostęp do cyklicznych raportów, wyślij wiadomość na adres prenumerata@pb.pl lub zadzwoń pod numer: 22-333-98-32.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Pastor, analityk SpotDaty

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu