Zakładając dalsze, nawet powolne spadki w USA w kierunku 880 pkt na S&P500, na GPW poziomem, który popyt będzie zmuszony bronić w tym tygodniu jest 1900-1920. Nie jest to tylko ograniczenie konsolidacji z maja. Dodatkowo ważność tego poziomu wzmacnia przebiegająca w tych okolicach linia trendu wzrostowego od lutego bieżącego roku. Jeżeli rynek utrzyma się powyżej 1900, a złoty nie wejdzie w trwałe spadki to zagraniczni inwestorzy powstrzymają się od wyprzedaży akcji. Szczególnie w sytuacji gdy rynek surowców nie spadnie dynamicznie.
Wig20 utrzymują właśnie spółki surowcowe. Warto więc zwrócić uwagę, iż miedź na giełdzie w Chinach spadła dzisiaj piątą sesję, a ogłoszona przez KGHM wartość dywidendy nie powinna być odebrana optymistycznie przez rynek w dłuższej perspektywie. Zamiast przeprowadzić przejęcia innych spółek z branży na świecie dotkniętych kryzysem i wzmacniać (budować) globalną pozycję Kombinatu, spółka musi ratować budżet Państwa wypłacając zyski w kryzysie.
O godzinie 7:58 w City Index UK100 CFD (odpowiednik FTSE100) kwotowany jest na poziomie 4313, nieznacznie niżej niż wczorajsze zamknięcie na poziomie 4329. Natomiast GERMANY30 CFD (odpowiednik DAX) kwotowany jest na poziomie 4860, również niżej niż wczorajsze zamknięcie – 4891.
Informacje, którymi interesuje się rynek:
- Chiny wprowadziły reguły
protekcjonistyczne; rząd będzie kupował tylko chińskie produkty/usługi
(Financial Times),
- dzisiaj Prezydent Obama ma zaproponować, aby FED stał
się regulatorem największych instytucji finansowych (Marketwatch),
-
spotkanie i idee reprezentantów krajów BRIC nie zmienią popytu rynkowego, który
woli obligacje wymienionych krajów denominowane w USD, a nie w lokalnych
walutach (Bloomberg),
- zakupy obligacji realizowane wczoraj przez FED
zmniejszyły rentowność z 4% w zeszłym tygodniu do 3,7% (The Wall Street
Journal).
Łukasz Wardyn, City Index