Mogłoby się wydawać, że drugi miesiąc 2021 r. zaczął się dla dilerów nowych aut wyśmienicie — 13 313 zarejestrowanych osobówek w okresie 1-10 lutego to o aż 28,2 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2020 r. Jeszcze większy wzrost odnotowano w segmencie samochodów dostawczych. Wynik 1849 jest aż o 73,5 proc. wyższy niż ten sprzed roku.
— Trzeba jednak pamiętać, że w analizowanym okresie było osiem dni roboczych, o dwa więcej niż w 2020 r. W przeliczeniu na dzień roboczy samochody osobowe nadal wykazują spadek liczby rejestracji — o blisko 4 proc. — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
Lepiej, a nawet bardzo dobrze, jest w segmencie dostawczaków — w przeliczeniu na dzień roboczy mamy tu do czynienia z ponad 30-procentowym wzrostem.
W przypadku samochodów osobowych po 10 dniach lutego rejestracje na osoby fizyczne wzrosły o 10,7 proc. (4302), natomiast na firmy o 38,6 proc., do 9 tys. sztuk. Liderem osobówek jest Toyota przed Skodą i Volkswagenem. Wśród najpopularniejszych modeli stawce przewodzą dwie Toyoty — corolla i yaris z wynikiem 901 i 686 rejestracji. Na trzecim miejscu, 527 rejestracji, uplasowała się skoda octavia.
Przyzwoicie wygląda sytuacja w segmencie premium. Po pierwszej dekadzie lutego odnotował on wzrost rejestracji o 38,6 proc. (2544). W przeliczeniu na dzień roboczy oznacza to jednak nadal blisko 4-procentowy spadek. Zwraca uwagę fakt, że aż trzy marki z tego segmentu, czyli BMW, Mercedes i Audi, znalazły się w zestawieniu dziesięciu najpopularniejszych marek na rynku.
Z imponującymi wynikami mamy do czynienia w przypadku aut dostawczych. Wzrost zanotowano zarówno w przypadku rejestracji na osoby fizyczne (+95,0 proc.), jak też na firmy (+70,2 proc.). Liderem na rynku samochodów dostawczych po pierwszej dekadzie lutego jest Ford (296) przed Renault (278) i Fiatem (264). W zestawieniu najczęściej rejestrowanych modeli prowadzi renault master (237), dalej są fiat ducato (193) i iveco daily (160).
