Pożyczka dla Vistuli wielką niewiadomą

Magdalena Brzózka
opublikowano: 2008-10-03 00:00

GieŁda Męski krawiec może mieć problem ze znalezieniem pożyczkodawców lub spłatą długu ze względu na wysokie koszty kredytu.

Wyniki obciąży rocznie nawet 30 mln zł odsetek

GieŁda Męski krawiec może mieć problem ze znalezieniem pożyczkodawców lub spłatą długu ze względu na wysokie koszty kredytu.

Podczas gdy bankowy rynek przeżywa kryzys zaufania, odzieżowa grupa Vistula Wólczanka (VW) szuka trzech lub czterech banków, które przejmą dług wysokości 250 mln zł. Ma czas do 31 marca 2009 r.

— Sytuacja jest wyjątkowo trudna, i to dla obu zainteresowanych. Bo z jednej strony VW jest w wyjątkowo ciężkiej sytuacji, jeśli chodzi o płynność, a z drugiej, banki są mocno niedokapitalizowane. Myślę, że będzie bardzo, bardzo ciężko VW znaleźć instytucje, które przejmą dług. A jeśli już uda się znaleźć chętnych, to dla VW oznaczać będzie bardzo drogi dług. Marża może być wyższa o 3,5-4 punktów. To może się wiązać z tym, że przez kilka lat zysk w tej spółce będzie niewidoczny — twierdzi anonimowy analityk.

Zdaniem Hanny Kędziory z DM PKO BP, znalezienie banków, które przejmą dług VW, jest możliwe, a problem tkwi w szczegółach.

— Warunki w negocjacjach będzie dyktować nie zarząd spółki, ale instytucje finansowe. Marże w bankach rosną, więc i VW będzie musiała zapłacić więcej niż obecnie. Odsetki szacuję na 25-30 mln zł rocznie, co będzie miało bezpośredni wpływ na wynik netto spółki — mówi Hanna Kędziora, analityk z DM PKO BP.

Mimo pesymistycznych opinii ekspertów, prezes spółki jest jednak dobrej myśli.

— Jestem spokojny o to, że kilka banków przejmie dług. Przed nami najlepszy w naszej branży, czwarty kwartał, w tym czasie udowodnimy bankom i akcjonariuszom naszą wiarygodność, bo pokażemy dobre wyniki finansowe — mówi Michał Wójcik, prezes VW.

Jeśli się nie uda?

— Nie biorę takiej opcji pod uwagę — dodaje Michał Wójcik.

Zarząd zdaje sobie sprawę ze słabej sytuacji na rynku, jednak, jak zapewnia prezes, spółka jest w stanie spłacać odsetki i dalej się rozwijać, bo bieżąca działalność będzie przynosić zyski. Ten rok VW, mimo wysokich kosztów restrukturyzacji i połączenia z W. Krukiem, planuje zakończyć na niewielkim plusie. Proces integracji z jubilerem ma być zakończony w tym roku.

Prezes VW zapewnia, że w najbliższym czasie nie planuje kolejnych akwizycji, zdaje sobie jednak sprawę, że sam może stać się obiektem przejęcia. Przyjaznego. Chodzi o plany Jerzego Mazgaja, krakowskiego biznesmena, który jest szefem nadzoru VW, a kierowana przez niego spożywcza Alma jest akcjonariuszem odzieżowej spółki. Wielokrotnie mówił o pomyśle połączenia Almy z odzieżową Paradise Group (co trwa) oraz VW i W. Krukiem.

— Poprzedni zarząd skupiał się na rozbudowie grupy o kolejne marki, przez co w spółce zapanował chaos. Do końca roku chcemy uporządkować struktury i zająć się wyłącznie rozwojem organicznym w obrębie grupy — mówi Michał Wójcik.