Dochodzenie roszczeń finansowych na drodze sądowej trwa długo i jest kosztowne. Nic więc dziwnego, że Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) proponuje wprowadzenie do naszego systemu prawnego instytucji mediacji gospodarczej. Powstał już odpowiedni projekt zmian w przepisach procedury cywilnej. Co jednak konkretnie zawiera propozycja pracodawców?
Nowością jest przede wszystkim to, że sędzia po zapoznaniu się z treścią pozwu rozważałby, czy sprawa ma szansę na rozpatrzenie w trybie mediacji. Jeśli uznałby, że tak, to wydawałby stosowne postanowienie i wyznaczał mediatora.
— Wówczas mediator, w drodze negocjacji miałby pomagać w osiągnięciu porozumienia. Mediator spotykałby się ze stronami konfliktu, zapoznawał się z ich stanowiskami i odkrywał ukryte interesy stron. Mediator nie mógłby narzucać porozumienia. Jego rola rozciągałaby się dosyć szeroko: od zachęcania stron do nawiązania kontaktów ze sobą, aż do prowadzenia postępowania mediacyjnego. Zabiegi mediatora mogłyby się zakończyć ugodą pozasądową bądź sądową. Gdyby doszło do ugody sądowej, sąd umarzałby postępowanie. W razie braku powodzenia mediator przedstawiałby sędziemu sprawozdanie ze swych działań — twierdzi Maciej Bobrowicz, radca prawny, koordynator zespołu ds. mediacji przy PKPP.
Uczestnictwo w postępowaniu mediacyjnym nie byłoby przymusowe. Każda strona bowiem mogłaby złożyć sprzeciw i uchylić się od rozstrzygnięcia sporu w trybie mediacji. Wtedy jednak sporem zająłby się sąd.
Istotną zaletą rozstrzygnięcia sporu z zastosowaniem mediacji jest szybkość.
— Proponujemy, aby postępowanie mediacyjne trwało nie dłużej niż 30 dni. Obecnie od wpłynięcia pozwu do sądu, aż do wyznaczenia pierwszej rozprawy mija kilka miesięcy. Dlatego samym stronom powinno zależeć, aby spór został szybko rozstrzygnięty przez mediatora. Co więcej, to przecież znaczne odciążanie sądów. W 2002 r. do sądów okręgowych wpłynęło około 95 tys. spraw gospodarczych, do rejonowych dziesięć razy więcej — prawie 952 tys. Trzeba podkreślić, że mediacja nie dotyczyłaby postępowania nakazowego i upominawczego, chyba że jedna ze stron złożyłaby sprzeciw — wskazuje Maciej Bobrowicz.
Instytucja mediacji już funkcjonuje m.in. w prawie konsumenckim i prawie pracy. Zalety mediacji gospodarczej są doceniane m.in. w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Belgii.