PRACODAWCY SĄ NIEUFNI
Prestiżowe certyfikaty językowe
DLA BIZNESU: Coraz więcej osób interesuje się egzaminem BEC (Business English Certificate). Egzamin dostępny jest w Polsce od półtora roku i jego popularność rośnie — opowiada Ewa Paduch, administrator egzaminów w British Council. fot. J. Konarski
Najbardziej prestiżowymi dokumentami, które potwierdzają znajomość obcego języka, są certyfikaty wydawane przez renomowane instytucje. Posiadanie takiego świadectwa dobrze wygląda w CV, ale nie przesądzi o otrzymaniu nowej pracy.
Certyfikat jest dokumentem wydawanym przez zagraniczny uniwersytet lub instytut, który potwierdza opanowanie obcego języka na określonym poziomie. Wymaga to zaliczenia egzaminu, który jest co prawda organizowany w Polsce, ale pod nadzorem zagranicznych ekspertów.
Wiarygodny dokument
Ewa Paduch, administrator egzaminów w British Council, zauważa, że świadectwa znajomości języka potrzebnego w miejscu pracy stają się coraz bardziej popularne. Tymczasem okazuje się, że firmy nie zawsze przykładają wagę do takich dokumentów. Jak poinformował nas pracownik działu kadr w Citibanku, posiadanie takiego świadectwa nie decyduje o przydzieleniu stanowiska. Podobną opinię wyrażają przedstawiciele Deutsche Banku. Zdaniem Ewy Paduch, takie postępowanie nie jest właściwe.
— Pracodawca może sprawdzić poziom języka mówionego. Trudno jest mu stwierdzić, jaki poziom reprezentuje kandydat, jeśli idzie o język pisany — twierdzi Ewa Paduch.
Jolanta Kowalik, zastępca kierownika działu nauczania w spółdzielni pracy Lingwista, zaznacza, że nieufność pracodawców może wynikać z braku wiedzy o certyfikatach. Informacjami na temat egzaminów dysponują z reguły organizatorzy kursów językowych.
Właściwy nauczyciel
— Do niedawna wystarczało, że nauczyciel urodził się za granicą, a język, którego miał uczyć, był jego rodzimym. To już się zmienia, lecz warto sprawdzić uprawnienia nauczyciela. W przypadku Brytyjczyków minimalną kwalifikacją jest kurs CTEFLA — przestrzega Ewa Paduch.
Największą popularnością cieszą się sprawdziany o najniższym stopniu trudności. Średnio, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie języki, egzaminy zalicza 60-70 proc. zdających. Firmy, które zamawiają szkolenia na własne potrzeby, mogą liczyć na rabaty.
— Cenę negocjujemy za każdym razem. Jednak jest to opłata za godzinę lekcyjną wykładu, nie ma znaczenia, czy na kurs będzie uczęszczał jeden pracownik czy siedmiu — informuje Jolanta Kowalik.
Marcin Bołtryk, IK