Pracownik nie zawsze czuje się zmotywowany do pracy. Okazuje się, że bodźcem najbardziej pobudzającym go do działania są dobre relacje z przełożonym. Takiej odpowiedzi udzieliło ponad 93 proc. ankietowanych w badaniu zrealizowanym przez Instytut Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego na zlecenie Grupy GPEC. Równie istotne są także możliwość podnoszenia kwalifikacji (87,6 proc.), wysokie zarobki i możliwość dodatkowego wynagrodzenia (obie odpowiedzi po 86,3 proc.) oraz stabilność zatrudnienia (86 proc.).
— Wyniki nie dziwią. Obecnie pracownicy stawiają przede wszystkim na dobrą atmosferę w pracy, za co w dużym stopniu odpowiada bezpośredni przełożony — zauważa Marek Mikucki, kierownik działu personalnego z Grupy GPEC.
Za najmniej motywujące czynniki zatrudnieni uznają dysponowanie własnością firmy, tj. komputerem czy telefonem (50,8 proc.), możliwość pracy zdalnej (46,3 proc.), zgodność pracy z wykształceniem (45,3 proc.) oraz renomę firmy (30 proc.). Jeśli chodzi o wymarzone miejsce pracy, badani byli jednomyślni i jako najbardziej pożądane cechy wskazali na jasno określone oczekiwania i wymagania, dostępność do narzędzi potrzebnych do wykonywania obowiązków oraz tzw. podmiotowość pracy — oczekiwanie, że przełożony powinien widzieć w każdym nie tylko pracownika, ale też człowieka. Najmniejszą wagę ankietowani przywiązują do organizacji i poczucia, że ich praca jest ważna. Ponad połowa pracowników pytanych o oczekiwania płacowe odpowiada, że chce zarabiać miesięcznie do 10 tys. zł brutto i więcej (31 proc. oczekuje płacy do 10 tys., a 21 proc. powyżej tej kwoty). Co piąty pytany oczekuje pensji w wysokości do 5 tys. zł.