Prawicowo-lewicowy sojusz antylichwiarski

opublikowano: 03-10-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Minister z Solidarnej Polski poparł poprawkę Lewicy obniżającą limit kosztów pozaodsetkowych. Zmylił tym posłów koalicji, którzy zagłosowali „za”, choć mieli być przeciw.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaka była strategia PiS w sprawie głosowania poprawek do ustawy antylichwiarskiej
  • dlaczego przepadł pomysł objęcia rolników przepisami ustawy
  • dlaczego minister Marcin Warchoł poparł poprawkę lewicy
  • jakie będą dalsze losy ustawy

15 września połączone komisje finansów publicznych i sprawiedliwości przegłosowały 15 poprawek do ustawy antylichwiarskiej, zgłoszonych podczas drugiego czytania projektu. Standardowo przepadła większość pomysłów opozycji. Jak to się stało, że posłowie koalicji - wbrew partyjnej instrukcji - zagłosowali za propozycją Lewicy, która fundamentalnie zmieniła projekt? Ewidentnie coś poszło nie tak, a przyczynił się do tego Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, sponsor ustawy antylichwiarskiej. Odsłaniamy kulisy.

Arytmetyka ministra:
Arytmetyka ministra:
Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, przekonywał posłów, że jeśli koszt pożyczki zostanie obniżony z 270 zł do 50 zł, to będzie to dobre dla konsumentów, bo wydadzą mniej na obsługę długu. Nie wyjaśnił natomiast, jak drastyczne obniżenie kosztów wpłynie na dostępność pożyczek.
Marek Wiśniewski

Licytacja na limit

Spośród 15 poprawek zgłoszonych przez kluby podczas drugiego czytania projektu ustawy antylichwiarskiej sporo miało charakter techniczny. Było jednak również kilka istotnych zmian merytorycznych. Kukiz’15 zaproponował, żeby ustawą objąć rolników, którzy dzisiaj nie podlegają ochronie regulacji antylichwiarskich, mających zastosowanie tylko do konsumentów. Ugrupowanie argumentowało, że 90 proc. gospodarstw rolnych ma powierzchnię do 30 ha i trudno uznać je za przedsiębiorstwa - drobni gospodarze to zwykli konsumenci.

Ponadto Kukiz’15 zaproponował własny limit kosztów pozaodsetkowych, za którym obstaje od początku prac nad ustawą: 15 proc. wartości pożyczonej sumy plus 15 proc. za każdy rok kredytowania.

W rządowym projekcie ustawy (napisanej w Ministerstwie Sprawiedliwości) limit został ustalony na poziomie 10 plus 10. Obecnie obowiązuje 25 proc. plus 30 proc., a w czasie pandemii na 18 miesięcy wprowadzono limit 15 plus 6.

Poprawka Kukiz’15 była szósta. Pod numerem siódmym znalazła się propozycja Lewicy, która chciała ustalić limit na poziomie 8 plus 10.

W trosce o konsumentów

Dotarliśmy do instrukcji dla posłów koalicji „jak głosujemy” w sprawie ustawy antylichwiarskiej. Zgodnie z nią poprawka kukizowców w sprawie rolników miała zostać przyjęta. Stało się jednak inaczej i komisje zagłosowały na „nie” - być może dlatego, że obecny na sejmowej sali Marcin Warchoł miał obiekcje wobec dorzucania niekonsumentów do ustawy o charakterze konsumenckim.

Najciekawiej zrobiło się, gdy przyszło do głosowania poprawek nr 6 i 7, wprowadzających odpowiednio limity: 15 plus 15 i 8 plus 10. Przedstawiciel Kukiz’15 argumentował, że tak istotna obniżka kosztów, jaką proponuje rząd (10 plus 10), spowoduje, że 1,5 mln osób straci dostęp do finansowania. Minister Marcin Warchoł, opiniując poprawkę szóstą, zaapelował do posłów: „W trosce o ochronę interesu Polaków nie podwyższajmy kosztów, bardzo proszę”.

Prawnik sejmowy zaproponował, żeby przed glosowaniem zapoznać się z treścią poprawki numer siedem, bo głosowanie nad limitem 8 plus 10 będzie bezprzedmiotowe, jeśli posłowie zgodzą się na algorytm 15 plus 15.

Paulina Matysiak, posłanka Lewicy, wyjaśniła, że poprawka siódma „w niewielkim stopniu” zmienia mechanizm obliczania kosztów pozaodsetkowych. „W efekcie dostajemy lepszą sytuację osoby, która będzie pożyczała. Ona będzie płaciła mniej. To poprawka, która stoi po stronie konsumentów” – argumentowała posłanka Lewicy.

Potem głos zabrał przedstawiciel firm pożyczkowych - zwrócił uwagę na rozrzut propozycji dotyczących sposobu liczenia kosztów, z których żadnej nie przebadano pod kątem wpływu na sytuację konsumentów.

Nadmierne ograniczenie kosztów sprawi, że pożyczki staną się niedostępne dla części klientów, którzy w rezultacie zostaną wypchnięci na czarny rynek - zauważył Krzysztof Bosak, szef Konfederacji.

Poprawkowy galimatias

Prowadzący obrady poprosił Marcina Warchoła o opinię do siódmej poprawki (autorstwa Lewicy). Minister przytoczył przykład, który wykorzystywał już wiele razy w toku prac nad ustawą: obecnie koszt chwilówki 30-dniowej o wartości 1 tys. zł wynosi 270 zł, a po obniżeniu limitu do 10 proc. spadnie do 50 zł. W tym kontekście, jak powiedział, poprawka Lewicy „jest prokonsumencka, obniży wartość prowizji”. „W związku z tym uważam, że jest ona słuszna (…). Poprawkę jako prokonsumencką popieram” – stwierdził Marcin Warchoł.

Przewodniczący zarządził głosowanie.

„Przepraszam, którą poprawkę głosujemy” – zapytała zdezorientowana posłanka. Przewodniczący wyjaśnił, że poprawkę nr 6. I przypomniał, że minister zaopiniował ją negatywnie, a poprawkę siódmą - pozytywnie. W związku z tym propozycja Kukiz’15 (limit 15 plus 15) przepadła w głosowaniu.

„Przechodzimy do poprawki nr 7, w sprawie której pan minister wyraził pozytywną opinię” – zarządził przewodniczący.

Za było 42 posłów, przeciw 16, jeden się wstrzymał. Poprawka Lewicy przeszła, choć instrukcja poselska przewidywała, że... ma zostać odrzucona.

Minister ze zmytą głową

Po głosowaniu zarówno Lewica, jak i posłanka Paulina Matysiak pochwalili się na Twitterze prokonsumenckim sukcesem. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika jednak, kierownictwu klubu PiS nie spodobał się antylichwiarski sojusz z Lewicą. Minister Marcin Warchoł miał zostać w tej sprawie wezwany na rozmowę do marszałka Ryszarda Terleckiego. Pojawiły się spekulacje o jego nieformalnym porozumieniu z Lewicą. Dzięki temu opozycyjna partia mogłaby ogłosić, że chroni konsumentów, a minister, który ma problem z przekonaniem większości posłów PiS do limitu 10 plus 10, mógłby zbudować większość dla koncepcji cięcia kosztów pozaodsetkowych.

Czy parlamentarne gry będą miały wpływ na ostateczny kształt ustawy? Poprawka Lewicy zostanie prawdopodobnie odrzucona w trzecim czytaniu. Otwarte jest pytanie, kiedy projekt trafi pod ostateczne głosowanie.

- W PiS nikomu specjalnie na tej ustawie nie zależy. Jest ona bardzo ważna dla ministra Warchoła, bo wchodzi w skład całego pakietu regulacji, któremu patronuje - od przepisów dotyczących regulacji po ubezpieczenie pomostowe kredytów hipotecznych. Losy ustawy zależą od wewnętrznych rozgrywek w koalicji. Jeśli PiS będzie czegoś chciało od Solidarnej Polski, to minister Warchoł z pewnością przypomni się z antylichwą – mówi przedstawiciel sektora pożyczkowego, zorientowany w politycznych rozgrywkach wokół ustawy.

Pojawiły się pogłoski, że ustawa może zostać skierowana do ponownej notyfikacji w Komisji Europejskiej, bo przyjęta poprawka Lewicy istotnie wpłynie na kształt regulacji.

- To byłaby tylko gra na czas. Ustawa zostanie uchwalona jeśli nie za miesiąc, to za dwa, trzy – mówi jeden z naszych rozmówców.

Inny przekonuje, że zwłoka ma sens, bo w Unii trwają prace nad nową wersją dyrektywy o kredycie konsumenckim, która odnosi się do kwestii kosztów pozaodsetkowych.

– Po co przyjmować regulację, skoro niedługo trzeba ją będzie dostosowywać do unijnych zasad - komentuje nasz rozmówca.

Warto przypomnieć, że w 2019 r. nad rynkiem też wisiała regulacja ministra Marcina Warchoła. Ustawa była po dwóch głosowaniach. Był to już jednak wrzesień i trzeciego czytania nie udało się przeprowadzić, bo przyszły wybory parlamentarne. Tym razem do wyborów jest jeszcze rok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane