„Puls Biznesu”: Prokuratoria jest „firmą procesową”, reprezentującą w sądach przede wszystkim resorty pozywane przez obywateli i przedsiębiorców. To ma się zmienić — ma stać się prawniczym ramieniem całego rządu.

Leszek Bosek, prezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa: Prokuratoria Generalna od 200 lat chroni prawa oraz ważne interesy skarbu państwa i Rzeczypospolitej. Jest instytucjonalnym pełnomocnikiem i doradcą w sprawach dotyczących majątku państwowego. Obecnie działa na rzecz organów państwa i państwowych jednostek organizacyjnych, jak niegdyś Prokuratoria Generalna Królestwa Polskiego, galicyjska Prokuratoria Skarbu oraz Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej w II RP. W związku z uchwałą Rady Ministrów z 26 lipca 2016 r., określającą harmonogram likwidacji Ministerstwa Skarbu Państwa, pojawia się pytanie, czy Prokuratoria Generalna będzie bezpośrednim zapleczem prawnym premiera i czy nastąpi wzmocnienie i konsolidacja zastępstwa procesowego. Taki model działał w II RP.
Czy to oznacza, że powstaje projekt ustawy wzmacniającej i rozszerzającej kompetencje Prokuratorii Generalnej?
MSP prowadzi zaawansowane prace legislacyjne nad kompetencjami prokuratorii. Rozważana jest koncepcja powrotu do międzywojennego modelu Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej. To sprawdzony model, niezwykle efektywny, bezpieczny i tańszy niż rozproszona reprezentacja państwa. Zmiany są oczekiwane od 1 stycznia 2017 r.
Czy prokuratoria mogłaby zostać wykorzystana do odpierania zarzutów Komisji Europejskiej, np. w sprawie kontrowersyjnych zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym?
Myślę, że to hipotetyczny scenariusz, ale jeżeli Komisja Europejska wnosi na Polskę skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE, to powinniśmy współdziałać z MSZ w prowadzeniu postępowań.
Prawnicy prokuratorii są bardzo skuteczni — wygrywają w polskich sądach ponad 90 proc. spraw, w których pozwane jest państwo. Czemu zawdzięczają te sukcesy?
Mamy bardzo dobry i zgrany zespół prawników i duże doświadczenie procesowe. Obecnie prowadzimy ponad 7 tys. spraw, w których łączna wartość przedmiotu sporu sięga 40 mld zł, razem z międzynarodowymi arbitrażami. Wyspecjalizowaliśmy się.
A może sądy w Polsce nie są po prostu skłonne do zasądzania odszkodowań i wolą asekuracyjnie trzymać stronę państwa, a gdy nie mają wyjścia, przyznają symboliczne kwoty?
To ciekawe pytanie, bo Polska ma najbardziej rygorystyczne w Europie zasady odpowiedzialności odszkodowawczej, zapisane chociażby w konstytucji.
Dlaczego w takim razie w 2015 r. sądy przyznały firmom skrzywdzonym przez fiskusa tylko 1,1 mln zł? Takie podejście sądów zniechęca do składania pozwów. W ubiegłym roku wniesiono tylko 7 pozwów o odszkodowania za bezprawne decyzje skarbówki.
Potwierdzam, że spada liczba pozwów w sprawach podatkowych. Na pewno firmy i obywatele realistycznie oceniają swoje szanse w procesach odszkodowawczych, w których my bronimy skarbu państwa. Wiedzą, że na salach sądowych bardzo trudno jest konkretnie wykazać hipotetyczne straty poniesione z winy organów państwowych.
Po 10 latach procesu CD Projekt, następca prawny Optimusa Romana Kluski, z żądanych 36 mln zł dostał w sądzie tylko 1 mln zł. To wasz duży sukces czy bolesna porażka CD Projektu?
To jest na pewno wygrana skarbu państwa, gdyż roszczenie w znacznym stopniu okazało się bezzasadne. Mimo uzyskania 1 mln zł odszkodowania CD Projekt musi ponieść koszty tego procesu.
Dlaczego prokuratoria nie odpuszcza MCI Management, który też już ponad 10 lat walczy o odszkodowanie za zniszczenie przez fiskusa JTT Computer? Dwa razy wnieśli państwo kasacje do Sądu Najwyższego, a ten dwa razy uchylał ok. 50 mln zł odszkodowania przyznanego funduszowi.
To, że Sąd Najwyższy uwzględnił skargi kasacyjne, najlepiej świadczy o jakości naszej pracy. Musieliśmy je wnieść, ponieważ orzeczenia sądowe, także prawomocne, były obarczone błędami. Zapewniam, że działamy w obronie prawa i majątku publicznego — nie ma mowy o niechęci do przedsiębiorców.
W 2015 r. obronili państwo dla skarbu 2 mld zł — pozwy o takiej wartości zostały oddalone jako niezasadne. Obywatele i firmy uzyskali we wszystkich kategoriach spraw 247 mln zł odszkodowań. Ile kosztowała ta obrona?
Nasz całkowity roczny budżet to tylko 30 mln zł. Wszystkie procesy krajowe i międzynarodowe obsługuje zaledwie 93 naszych radców. Zatem „stopa zwrotu” z inwestycji publicznej w prokuratorię jest bardzo wysoka.
Oczekują państwo wzmocnienia kadrowego i finansowego?
Rząd zapowiedział, że prokuratoria zostanie wzmocniona. Taki scenariusz wynika też z decyzji o likwidacji Ministerstwa Skarbu Państwa. W związku z tym mamy dostać dodatkowe wsparcie, ale też nowe obowiązki. Pierwszym krokiem była tegoroczna decyzja parlamentu o zwiększeniu o 10 proc. budżetu prokuratorii na wynagrodzenia. To bardzo ważne, bo od 2008 r. nie mieliśmy podwyżek.
Obecnie trwa 11 międzynarodowych procesów arbitrażowych, w których pozwana jest Polska. Trwa bitwa o około 10 mld zł. Rząd chciałby unikać w przyszłości takich procesów.
Są to bardzo trudne sprawy i obarczone ryzykiem, gdyż trybunały arbitrażowe nie zawsze ściśle trzymają się przepisów prawa. Często Polska jest pozywana przez silne, uprzywilejowane podmioty. Niedawno w jednej ze spraw dotyczących nadzoru nad rynkiem finansowym w Polsce przeciwko nam stawało 32 prawników z renomowanych kancelarii. Naszymi przeciwnikami są firmy o znacznych możliwościach finansowych, często rejestrowane w rajach podatkowych. Celowe byłoby przeniesienie sporów z Polską z arbitrażu do polskich sądów.
Dlatego rząd zamierza wygaszać BIT, czyli międzynarodowe umowy o ochronie inwestycji, zawarte z innymi państwami UE. Najpierw miał zostać przeprowadzony ich audyt. Czy już się rozpoczął?
Zapadła decyzja o powołaniu międzyresortowego zespołu, którego celem będzie nie tylko audyt, ale także wypracowanie rekomendacji dla Rady Ministrów. Trwają wstępne analizy i konsultacje. Niedługo przedstawimy wyniki.
Teoretyk i praktyk
dr hab. Leszek Bosek, prezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, wykłada na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował w Biurze Analiz Sejmowych i w Prokuratorii Generalnej jako radca i wicedyrektor departamentu. Reprezentował skarb państwa w kilkudziesięciu sprawach przed Sądem Najwyższym. Był mediatorem i arbitrem w Sądzie Polubownym przy KNF oraz radcą ds. orzecznictwa w Trybunale Konstytucyjnym. Odbywał staż m.in. w Oxford University.
Teoretyk i praktyk
dr hab. Leszek Bosek, prezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, wykłada na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował w Biurze Analiz Sejmowych i w Prokuratorii Generalnej jako radca i wicedyrektor departamentu. Reprezentował skarb państwa w kilkudziesięciu sprawach przed Sądem Najwyższym. Był mediatorem i arbitrem w Sądzie Polubownym przy KNF oraz radcą ds. orzecznictwa w Trybunale Konstytucyjnym. Odbywał staż m.in. w Oxford University.