Prawo naprawcze za niecałe cztery miesiące

Albert Stawiszyński
13-06-2003, 00:00

Lepiej spróbować postawić firmę na nogi niż ją zniszczyć — taką myślą przewodnią kierowali się twórcy nowego prawa upadłościowego i naprawczego. Firmy skorzystają z dobrodziejstwa nowych regulacji od 1 października.

Nowe prawo upadłościowe i naprawcze będzie lepiej służyć firmom — podkreślali uczestnicy konferencji zorganizowanej przez międzynarodową kancelarię Salans. Patronat medialny nad imprezą sprawował „Puls Biznesu”.

— Mottem prawa upadłościowego i naprawczego jest to, aby wierzyciel był syty, a dłużnik cały. Utrzymanie zagrożonego przedsiębiorstwa jest bowiem korzystne dla wierzyciela — podkreślała otwierając konferencję Agnieszka Stefanowicz-Barańska, partner w kancelarii Salans.

Nowe prawo wejdzie w życie 1 października.

Większość uczestników konferencji podkreślała, że szansą dla firm zagrożonych niewypłacalnością, ale mających nadal płynność finansową, ma być skorzystanie przez nich z zupełnego novum w naszym prawie — procedury naprawczej.

— Ma ona uchronić firmy przed bankructwem dzięki szybkiemu zawarciu układu z wierzycielami bez żmudnego i długiego postępowania przed sądem. Oczywiście istnieje obawa, że firmy w dobrej kondycji finansowej będą próbowały wykorzystać dobrodziejstwa tego postępowania. Jego wszczęcie skutkuje zawieszeniem np. spłaty zobowiązań — wskazuje Agnieszka Stefanowicz-Barańska.

Dużo do powiedzenia będzie miała firma korzystająca z naprawy.

— Postępowaniem naprawczym pokieruje sam dłużnik. Poprzedzi je przedstawienie wierzycielom planu naprawczego zawierającego propozycje restrukturyzacji przedsiębiorstwa w zakresie zobowiązań, majątku oraz zatrudnienia — twierdzi prof. Feliks Zedler z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, jeden z twórców nowej ustawy.

Podczas prac nad ustawą rząd szacował, że z postępowania naprawczego skorzysta w tym roku około 6 tys. firm zagrożonych niewypłacalnością.

Regulacje prawne, mające na celu naprawę firm, nie są niczym nowym za granicą.

— W USA postępowanie naprawcze w stosunku do firm przynosi bardzo dobre efekty. Mogą z niego skorzystać wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą. Co ważne, w wyniku wszczęcia postępowania zarząd dłużnika nadal zachowuje kontrolę nad firmą. Wierzyciele uzyskują natomiast wiele uprawnień, np. prawo głosu — twierdzi Claude D. Montgomery, partner w nowojorskiej siedzibie kancelarii Salans.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prawo naprawcze za niecałe cztery miesiące