Według dorocznego raportu firmy konsultingowej Deloitte, przychodu 20 klubów zwiększyły się o 165 mln funtów i osiągnęły wartość 2,53 mld funtów (ok. 12,9 mld zł). Aż 60 proc. tego wzrostu napędzane było wynikami zaledwie trzech zespołów, w tym dwóch z Manchesteru (United i City) oraz Liverpoolu.

Oprócz wzrostu wpływów komercyjnych kluby odnotowały również 6-proc. dynamikę wpływów z biletów w tzw. dni meczowe.
Zdaniem Dana Jonesa, partnera w Deloitte, wzrostowy trend będzie kontynuowany i oczekuje około 30-proc. wzrostu przychodów w zakończonym przed kilkoma dniami sezonie 2013/14 do 3,2 mld funtów, w którym mistrzowski tytuł trafił w ręce Manchesteru City.
Sięgająca 7 proc. dynamika z poprzedniego sezonu była najwyższa spośród pięciu największych lig krajowych. Kluby z niemieckiej Bundesligi osiągnęły przychody rzędu 1,7 mld GBP, hiszpańskiej La Liga 1,6 mld GBP, włoskiej Serie A na poziomie 1,4 mld GBP zaś francuskiej Ligue 1 zrealizowały przychody rzędu 1,1 mld GBP. Łącznie przychody „wielkiej piątki” zwiększyły się o 5 proc.
Większość wzrostu przychodów w angielskiej lidze pochodziło ze źródeł komercyjnych, zaś dwa kluby z Manchesteru miały ponad 50-proc. udział w szacowanym na 129 mln GBP wzroście w całej Premier League.
Zdaniem Adama Bulla,z Deloitte koszty wynagrodzeń piłkarzy Premier League wzrosły w poprzednim sezonie do 2,2 mld GBP, co oznacza dynamikę rzędu 60 proc. Wśród najlepiej zarabiających są Wayne Rooney, napastnik Manchesteru United, którego tygodniówka wynosi około 250 tys. GPB (1,3 mln zł) oraz Yaya Touré, pomocnik Manchesteru City który otrzymuje około 220 tys. GBP co tydzień.
