Resort skarbu odwołał szefa łódzkiej strefy. Ten chce dokończyć rozpoczęte projekty, nawet na niższym stanowisku.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP), mające 70-procentowy udział w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (ŁSSE), odwołało wczoraj prezesa Andrzeja Ośnieckiego.
— Z zarządu odwołano dwie osoby. Decyzję MSP poparły: Regionalna Izba Gospodarcza w Łodzi oraz Stowarzyszenie Stop Korupcji. Nowym prezesem został Paweł Oleś — informuje Marcin Mazurek, rzecznik MSP.
O tym, że resort planuje pozbyć się wiązanego z SLD Andrzeja Ośnieckiego, było wiadomo już wcześniej. W ubiegłym tygodniu dziesięć regionalnych i krajowych organizacji biznesowych podpisało list otwarty do premiera z prośbą o pozostawienie prezesa ŁSSE na stanowisku (list publikował także „PB”). Nie pomogło. Przedsiębiorcy są oburzeni.
— Najwyższy czas, by gospodarka stała się apolityczna. Nie dziwi mnie poparcie decyzji MSP przez Regionalną Izbę Gospodarczą, bo jest ona związana z obecną opcją polityczną. Szokująca jest nominacja obecnego prezesa, który niecały rok kierował Międzynarodowymi Targami Łódzkimi i został odwołany, bo się nie sprawdził — komentuje Hanna Zdanowska, dyrektor biura Łódzkiej Izby Przemysłowo-Handlowej.
Do momentu zamknięcia numeru ani Regionalna Izba Gospodarcza w Łodzi, ani Stowarzyszenie Stop Korupcji nie odpowiedziały na pytanie „PB”, dlaczego poparły MSP.
Eksprezes jeszcze się nie żegna.
— Zaproponowałem nowemu prezesowi pomoc. Chciałbym zrealizować strategię na ten rok. Zostanę, jeśli nowy zarząd da mi szansę, a zaproponowane warunki nie będą dla mnie uwłaczające — zapowiada Andrzej Ośniecki.
Niedawno zapowiadał stworzenie w tym roku w ŁSSE 5 tys. nowych miejsc pracy i podpisanie umów z 15-20 nowymi firmami, które zainwestują 300 mln EUR.




