"Dzisiaj inflacja jest podwyższona, zbliżona do 5 proc. Jest to przede wszystkim efekt czynników regulacyjno-fiskalnych. Co jednak pozytywne, w ostatnim czasie wyraźnie poprawiły się perspektywy inflacji. W szczególności, rewizja danych o koszyku inflacyjnym GUS sprawiła, że wskaźnik inflacji w I kwartale okazał się wyraźnie niższy od oczekiwań. Jednocześnie w gospodarce następuje spowolnienie dynamiki płac, co jest pożądane z punktu widzenia dążenia do trwałego obniżenia inflacji. Silnie spadły również ceny ropy naftowej na rynkach światowych" - podano w transkrypcji przemówienia prezesa NBP.
W ubiegłym tygodniu GUS poinformował, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w marcu o 4,9 proc. w ujęciu rocznym, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,2 proc. Ekonomiści PKO Banku Polskiego prognozowali wtedy, że inflacja wejdzie w trend spadkowy w kwietniu i w całym 2025 r. ani razu nie powinna przekroczyć 5 proc.
"To wszystko powoduje, że perspektywy powrotu inflacji do celu inflacyjnego rysują się bardziej optymistycznie niż dotychczas to przewidywaliśmy. Można zatem oceniać, że w najbliższym czasie pojawi się przestrzeń do obniżenia stóp procentowych, na co wszyscy od wielu miesięcy z niecierpliwością czekamy" - podano w transkrypcji przemówienia prezesa NBP.
Ludwik Kotecki z Rady Polityki Pieniężnej powiedział Pulsowi Biznesu,że już na majowym posiedzeniu powinno zacząć się obniżanie kosztu pieniądza, ponieważ inflacja trwale znalazła się poniżej 5 proc. i będzie nadal spadała, osiągając cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego na początku przyszłego roku.
