Polskie społeczeństwo ma sukcesy w zwalczaniu drobnego łapówkarstwa, nie ma natomiast większych osiągnięć w zwalczaniu tzw. grubej korupcji — uważa Mirosław Sekuła, prezes Najwyższej Izby Kontroli.
Eksperci zaliczają do niej m.in. zakup zamówień — kontraktów, koncesji lub decyzji sądów, uchylanie się od płacenia ceł.
Według prezesa Sekuły, to co wzmaga zagrożenie łapówkarstwem — to przede wszystkim nieprzejrzyste prawo, w którym nie tylko obywatele nie są w stanie się zorientować, ale i specjaliści. Takie prawo — podkreślił w wypowiedzi dla Informacyjnej Agencji Radiowej — stwarza zachętę do szukania dróg na skróty, a więc dawania łapówek.
Prezes Sekuła dodaje, że kolejnym elementem, który może mieć wpływ na to zjawisko, jest niewłaściwe ponoszenie odpowiedzialności przez urzędników.
— Często jest bowiem tak, że urzędnik sam przygotowuje decyzję, sam ją podejmuje, a potem — kontroluje, co kłóci się z zasadą wielu oczu — podkreślił Mirosław Sekuła.