Prezes później. Debiut też?

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2006-01-03 00:00

Rada nadzorcza Ruchu opóźni o miesiąc wybór prezesa. A to może odsunąć w czasie ofertę publiczną.

Opóźnia się proces wyboru prezesa Ruchu, największego dystrybutora prasy, kontrolującego połowę rynku. Ubiegłotygodniowa rada nadzorcza zakończyła konkurs na prezesa firmy bez podania przyczyn.

— Wpłynęły 54 zgłoszenia, ale ponieważ niektórzy składali aplikacje na kilka stanowisk, szacujemy, że wpłynęło ponad 40 ofert. Nie otworzyliśmy ich, ponieważ podjęliśmy decyzję o zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego bez wyłonienia kandydatów — mówi Monika Giler, przewodnicząca rady nadzorczej.

Dlaczego — przewodnicząca rady nie chce ujawnić.

— Taka była decyzja właściciela. Też jej nie rozumiem — mówi Stefan Kwiatkowski, członek rady nadzorczej Ruchu z ramienia załogi.

Miron Maicki został odwołany z funkcji prezesa Ruchu na początku grudnia w dość nagłym trybie. Rada nadzorcza od razu przystąpiła do wyboru jego następcy, a przewodnicząca rady nadzorczej zapowiadała, że proces wyboru nowego prezesa powinien zakończyć się w styczniu. Teraz jest mowa o lutym.

— Będzie nowe postępowanie kwalifikacyjne. Wstępnie planujemy posiedzenie rady na 16 stycznia i wtedy możemy podjąć uchwałę o rozpisaniu nowego konkursu. Nowy zarząd powinien być wybrany w lutym — mówi Monika Giler.

Na razie funkcję prezesa pełni tymczasowo Ryszard Żukowski, wcześniej członek rady nadzorczej.

Opóźnienia w wyborze prezesa mogą spowodować przesunięcie w czasie oferty publicznej dystrybutora prasy. Pod prospektem musi się podpisać nowy zarząd, a ten będzie potrzebował czasu na zapoznanie się z dokumentami.