Prezes PPL wypowiada układ zbiorowy

opublikowano: 03-12-2018, 22:00

Taka sama płaca za tę samą pracę — obiecuje szef Lotniska Chopina — oraz 4 mln zł na podwyżki.

W ostatni piątek Mariusz Szpikowski, prezes Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (PPL), zarządzającego Lotniskiem Chopina, wypowiedział zakładowy układ zbiorowy pracy. Ostatnio zrobił to w 2015 r. jego poprzednik, Michał Kaczmarzyk, który zlikwidował dzięki temu zapisy gwarantujące odprawy zwalnianym pracownikom wysokości nawet 36-krotności miesięcznej pensji. Tym razem, jak wyjaśnia prezes, chodzi o uporządkowanie wynagrodzeń.

— Z firmą Bigram przeprowadzamy proces wartościowania stanowisk pracy. Uporządkujemy kwestie kwalifikacji i wynagrodzeń. Chcemy wprowadzić tę samą płacę za tę samą pracę na tym samym stanowisku, bo dziś różnice w wynagrodzeniach sięgają nawet 100 proc. Do 15 kwietnia przedłożę kompletny pakiet regulacji płacowych. Nie będzie obniżenia miesięcznego wynagrodzenia, wręcz przeciwnie: na podwyżki w 2019 r. przedsiębiorstwo przeznaczy 4 mln zł — mówi Mariusz Szpikowski.

Tymczasem w PPL trwa spół zbiorowy, wszczęty 13 listopada przez Związek Zawodowy Pracowników Lotnictwa Cywilnego. Zapalnikiem stały się zwolnienia pracowników z likwidowanychzespołów. Związek zażądał wstrzymania zwolnień i zawarcia pięcioletniego paktu gwarancji zatrudnienia oraz wypłaty do 30 listopada nagrody wysokości 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Zwolnienia z powodówniedotyczących pracownika musiałyby zatwierdzać związki zawodowe. W przeciwnym razie związkowcy chcą zobowiązania do wypłaty odpraw wysokości 6-36-krotności wynagrodzeń.

— Pięcioletnia gwarancja zatrudnienia to żądanie niemożliwe do realizacji. Nagrody wypłacę, kiedy zostanie zakończony spór zbiorowy — zapowiada Mariusz Szpikowski.

Przypomina, że w 2016 r., gdy PPL miał 205 mln zł zysku, nagrody sięgnęły 15 proc., po 9,6 tys. zł na głowę. W 2017 r., gdy spółka zarobiła 272 mln zł, nagrody urosły do 17 proc. i 12 tys. zł.

— W tym roku prognozowany wynik to 340 mln zł. Jest szansa na ponad 13 tys. zł na głowę — mówi prezes PPL.

21 XI Do tego dnia obowiązywały umowy 200 pracowników zatrudnionych na czas określony w momencie wejścia w życie przepisów K odeksu pracy ograniczających śmieciówki. Związkowcy szacują, że z ponad 50 z nich PPL nie podpisał nowej umowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Prezes PPL wypowiada układ zbiorowy