Prezes Unibepu jest gotów do przejęć

  • Emil Górecki
opublikowano: 20-06-2013, 00:00

Jeśli kupować firmy, to właśnie teraz — uważa prezes Mikołuszko. Unibep ma na to kilkadziesiąt milionów złotych.

Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka. Tak właśnie giełdowy Unibep chce zwiększyć zyski w 2014 r.: po trosze z deweloperki, działalności w Rosji i Norwegii i budownictwa ogólnego w Polsce i Niemczech.

— Ten rok powinniśmy zakończyć z wynikiem podobnym do zysku w 2012 r. [spółka wypracowała 16,8 mln zł netto — przyp. red.]. Portfel zamówień na 2014 r. rośnie. Zysk będzie sporo wyższy niż w 2013 r. Rośnie proporcjonalnie szybciej od przychodów — szacuje Jan Mikołuszko, prezes Unibepu.

Tegoroczne zamówienia Unibepu przekraczają 1 mld zł przychodów, przyszłoroczne — około 700 mln zł. O ile większość firm budowlanych przez ostatnie lata się zwijała, Unibep postawił na ekspansję. W ubiegłym roku około 25 proc. przychodów pochodziło z zagranicy. W tym roku udział może sięgnąć nawet 40 proc.

— Stajemy się rozpoznawalną marką poza Polską. Trafiają do nas propozycje współpracy, również kapitałowej, przy projektach mieszkaniowych z Rosji, Niemiec, Norwegii a nawet Kazachstanu, nie licząc Polski. Przy niskiej jakości budownictwa na Wschodzie, jesteśmy postrzegani jako gwarant eurostandardu. To szansa na wyższą marżę — mówi Jan Mikołuszko.

Pierwsza inwestycja mieszkaniowa w partnerstwie już powstaje w Poznaniu. Osiedle Hevelia ma być początkiem współpracy ze spółką Monday Development. Unibep dostaje także propozycje przejmowania firm budowlanych.

— Analizujemy, czy warto rozszerzyć zakres usług. Jeśli uznamy, że tak, to czas na przejęcia jest tylko w tym roku. Możemy na nie wydać do kilkudziesięciu milionów złotych — mówi Jan Mikołuszko.

Podobny apetyt ma dziś niewiele spółek z tej branży, przede wszystkim dlatego większość jest wydrenowana z pieniędzy. Prognozy zdobywania nowych zleceń nie są na razie najlepsze, a banki ostrożnie finansują budowlankę. Dlatego, jak zauważa Akinkayode Robert Phillips, partner z kancelarii SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy, na rynku toczy się niewiele transakcji przejęć, a jeśli już — to dotyczą niewielkich firm.

— Z jednej strony kryzys sprawia, że ewentualne wyceny mogłyby być bardzo atrakcyjne, a liczba firm gotowych do bycia przejętą powinna być spora. Z drugiej jednak strony, trudna historia niesie ze sobą ryzyko, że po przejęciu spółka pokaże niewidoczne do tej pory wady, jak na przykład straty na realizowanych kontraktach — mówi Akinkayode Robert Phillips.

Unibep opóźni oddzielenie i uplasowanie na GPW spółki deweloperskiej Unidevelopment (z lustrzanym odbiciem akcjonariatu). Miało do tego dojść w pierwszym kwartale 2014 r., teraz bardziej prawdopodobna jest połowa przyszłego roku. Rodzina prezesa postanowiła, że utrzyma akcje Unibepu. W przypadku dewelopera daje sobie wolną rękę. Debiutant nie będzie na razie emitował nowych akcji, ale jego właściciele chcą, by przed upublicznieniem osiągnął większą skalę.

— Szansą jest budowa biurowca Wola House, z którą na razie się nie spieszymy, bo sytuacja na tym rynku się ochłodziła. Unidevelopment ma jednak mieć bardziej mieszkaniowy charakter — na początku z projektami w Poznaniu i Warszawie — mówi prezes.

W planach jest także budowa drugiej hali prefabrykatów w spółce Unihouse. Dziś jej moce są wykorzystane w 100 proc., a zamówień mogłoby być znacznie więcej. Unibep prowadzi rozmowy o budowie sieci hoteli modułowych w Wołgogradzie na mistrzostwa świata w piłce nożnej w 2018 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane