PRODUCEN CI PROGRAMÓW

Wieczorek Karol
opublikowano: 1999-02-01 00:00

PRODUCENCI PROGRAMÓW WALCZĄ O ŚREDNIE FIRMY

Polskie przepisy finansowe upodabniają się do unijnych

Rynek programów finansowo-księgowych obfituje w propozycje. Każda firma może znaleźć coś dla siebie w zależności od zasobności portfela i potrzeb. Najbardziej zaawansowanych aplikacji wspomagających podejmowanie decyzji używają firmy handlowe.

Od 1989 roku nasz system podatkowy ma coraz więcej punktów wspólnych z przepisami obowiązującymi w krajach UE. Dlatego zagranicznym firmom softwareŐowym łatwiej jest lokalizować programy FK stosowane za granicą. Zbieżność nie oznacza jednak, iż polscy księgowi stosują te same metody pracy co na Zachodzie. Wypracowane przez lata sposoby postępowania często przeszkadzają w ujednolicaniu procesów dotyczących m.in. planu kont. Możliwości technologiczne dostawców oprogramowania pozwalają jednak dostosować programy do tych potrzeb. Z kolei krajowi producenci twierdzą, że znajomość lokalnego rynku decyduje o ich przewadze.

— Przy okazji wdrożenia staramy się uporządkować procesy zachodzące w firmach. Księgowi i finansowcy muszą dokładnie poznać i ocenić nowe narzędzia i metody pracy przed zastosowaniem ich w praktyce — twierdzi Marek Sobczak, wiceprezes firmy IFS Poland.

Nasz rozmówca twierdzi, iż zmiana nawyków nie jest łatwa do przezwyciężenia, gdyż jest to środowisko dość konserwatywne.

Sprawdzony staruszek

Programy kierowane do mniejszych klientów, czyli z tzw. niższej półki, najczęściej bazują na platformie DOS-owej. Nie stanowią one w pełni zintegrowanych systemów, ale nadal znajdują wielu nabywców ze względu na bardzo atrakcyjną cenę. Nie chodzi tylko o koszty licencji, lecz także o związane z wdrożeniem aplikacji i zakupem sprzętu. W przeciwieństwie do programów działających pod kontrolą systemu Windows, aplikacje DOS-owe pracują nawet na kilkuletnich komputerach. Wbrew pozorom jest to ważny argument przemawiający na ich korzyść.

— Klientom proponujemy systemy działajace równolegle pod DOS-em i Windows, gdyż większość z nich nie ma dużych potrzeb lub nie dysponuje odpowiednią ilością pieniędzy. Dysponujemy oczywiście systemem działającym wyłącznie pod kontrolą Windows. Jego opracowanie wymusili na naszej firmie klienci, których potrzeby w ciągu ostatnich kilku lat wzrosły — tłumaczy Maciej Szczytkowski, dyrektor firmy Columbus Polska.

Największy tłok panuje w segmencie firm średniej wielkości. Zdaniem Andrzeja Dyżewskiego, właściciela firmy analityczno-badawczej DiS, zainteresowanie firm softwareŐowych średnimi podmiotami wynika z tego, iż mogą one w bardzo krótkim czasie stać się dużymi przedsiębiorstwami ze znacznie większymi potrzebami i grubszymi portfelami. Większość producentów oprogramowania dla małych i średnich firm ma apetyt na większych klientów, jednak zdobycie ich udaje się rzadko.

— Klientom przyzwyczajonym do używania dotychczasowych programów i niechętnie zapatrujących się na „wielki skok”, polegający na całkowitej wymianie systemów, proponujemy aplikacje uzupełniające. Dzięki takim nakładkom, rejestrowanie operacji odbywa się w dotychczasowy sposób, natomiast funkcje analityczne wykonywane są za pomocą narzędzi bazodanowych typu SQL w architekturze klient-serwer — dodaje Maciej Szczytkowski.

Zostaje płacz

Na rynku działa sporo firm oferujących oprogramowanie na zamówienie pojedynczych przedsiębiorstw, ale przed skorzystaniem z ich usług warto się zastanowić.

Szybkość zmian legislacyjnych wymaga ciągłej aktualizacji, której nie są w stanie zaoferować firmy „jednego wdrożenia”, ponieważ najpewniej dawno już nie istnieją.

— Poszczególne resorty dbają już o to, aby większe firmy softwareŐowe miały co robić. Rewolucyjne zmiany, dotyczące chociażby systemu ubezpieczeń społecznych, są dla nas znakomitym okresem, choć trudno zdecydowanie stwierdzić, jak bardzo reformy przełożą się na wyniki sprzedaży. Nowy rok dopiero się zaczął i konkretne wnioski będziemy mogli wyciągnąć za kilka miesięcy.

Jednakże zgłasza się do nas wiele przedsiębiorstw obsługiwanych do tej pory przez nie istniejące już firmy. Teraz zdane są na własne siły. Ich sytuację pogarsza to, że w większości nie mają dobrego zaplecza informatycznego — twierdzi Maciej Dziadowiec, kierownik marketingu w firmie CDN.

Jednorodne, choć różne

Przedsiębiorstwa korzystające z programów pisanych specjalnie dla nich, a wdrażające również inne aplikacje, często nie chcą zrezygnować ze starych rozwiązań. Nierzadko są to programy obejmujące specyficzne sektory działalności i zdarza się, iż nie dotykają ich bezpośrednio zmiany w przepisach, przez co mogą zachować funkcjonalność przez kilka lat.

W takich przypadkach większość producentów dopuszcza wymienność modułów, ale pełna współpraca pomiędzy nimi uzależniona jest od zastosowanej technologii. Niestety tylko nieliczne firmy zapewniają pełną komplementarność rozwiązań. Przeszkodą stojącą na drodze do pełnej integracji jest sposób zapisywania informacji. Gdy z różnorodnych systemów przesyła się informacje do księgi głównej jako gotowy dokument, mogą powstawać problemy z wiarygodnością danych. Rozwiązaniem tych kłopotów chwali się firma IFS, która przed wprowadzeniem informacji do księgi głównej sortuje je za pomocą specjalnego modułu.

— Technologia naszej firmy pozwala na współpracę z dowolnymi aplikacjami i bazami danych. Wymiana informacji może się odbywać zarówno na poziomie systemu operacyjnego, jak i transportu informacji pomiędzy poszczególnymi bazami danych. Oczywiście najbardziej przejrzyste są dla nas systemy działające na bazach danych Oracle. W takiej sytuacji najmniej istotny jest rodzaj konkretnej aplikacji — dodaje Marek Sobczak.

Lider faktur

Kontroling, analizy ABC, budżetowanie wymagają indywidualnego skonfigurowania poszczególnych systemów pod potrzeby każdego klienta, tak aby mógł on generować dowolną liczbę raportów.

Na rynku dostępnych jest wiele aplikacji pozwalających na sporządzanie wszelkiego rodzaju raportów analitycznych. Oprócz eksportu danych do arkuszy kalkulacyjnych pozostają jeszcze możliwości oferowane przez wielowymiarowe bazy danych, a także uzupełniające generatory raportów.

Branżą używającą najbardziej zaawansowanych narzędzi analitycznych w dziedzinie finansowo-księgowej są duże firmy handlowe, szczególnie te utrzymujące się z obrotu cudzymi pieniędzmi.

ILOŚCIOWO ZBĘDNE: Proponowana przez wiele zachodnich systemów finansowo-księgowych możliwość rejestrowania poszczególnych pozycji kosztowo i ilościowo jest niechętnie wykorzystywana przez naszych księgowych. Rzeczywiście księgowości opcja ta jest niepotrzebna, ale dla zarządów poszczególnych przedsiębiorstw jest bardzo przydatna — mówi Marek Sobczak z IFS Poland.

fot. Grzegorz Kawecki

Karol Wieczorek