Producenci aut kuszą premierami

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2002-01-31 00:00

Targi motoryzacyjne w 2001 roku przyciągnęły tłumy zwiedzających i sporą ilość wystawców. Niestety nie miało to przełożenia na poprawę sytuacji na rynku.

Targi motoryzacyjne mają wspomóc popadający w coraz większe kłopoty rynek samochodowy. Niestety, tłumy zwiedzających nie przekładają się na zawierane transakcje. Są natomiast pozytywne sygnały, świadczące o rozwoju motoryzacyjnych imprez wystawienniczych w Polsce. Na krajowych salonach samochodowych przybywa premier i prezentacji nowych modeli. Polacy kupują również najnowsze modele samochodów, kosztujące często po kilkaset tysięcy złotych.

Krajowe targi motoryzacyjne odwiedziło w tym roku kilkaset tysięcy osób. Trzy największe imprezy, organizowane w Poznaniu, Katowicach i Warszawie, zgromadziły około 160 tys. widzów, a wzięło w nich udział ponad 1120 wystawców.

— Miło, że stolica ma własny salon samochodowy, czyli Warsaw International Motor Show, jednak całość wyglądała zbyt skromnie. W imprezie wzięło udział za mało firm — komentował zaraz po stołecznych targach jeden ze zwiedzających.

Organizator broni się tłumacząc, że to pierwsza impreza i w tym roku sytuacja się poprawi.

— Liczymy, że już niebawem otrzymamy sygnały od firm, które chcą się zaprezentować na drugiej edycji Warsaw International Motor Show. Na frekwencję na tych targach ma wpływ również fakt, że odbywają się one w stosunkowo nowym miejscu, jakim jest hala wystawiennicza EXPO XXI — mówi Monika Kidawa, przedstawicielka CEE MTW, spółki organizującej imprezę.

Wystawcy czasami rezygnują z prezentacji na targach. Z powodu kłopotów finansowych Daewoo w ostatniej chwili wycofało się z udziału w katowickim Autosalonie i warszawskim WIMS.

— Kiedy się nie ma pieniędzy, oszczędza się przede wszystkim na promocji — komentował podczas targów jeden z wystawców.

Na motoryzacyjnym rynku wystawienniczym dominują Międzynarodowe Targi Poznańskie, których imprezy w ubiegłym roku odwiedziło prawie 100 tys. osób.

Można by się spodziewać, że przynajmniej na imprezach branżowych, takich jak np. Wystawa Komunikacji Miejskiej w Łodzi, wystawcy mają łatwiejsze zadanie. Niestety i w tym przypadku uczestnicy, których w ubiegłym roku było 118, zgodnie twierdzą, że jest to tylko miejsce spotkań z ewentualnymi klientami. Wszyscy są jednak zgodni, że aby nie wypaść z rynku, trzeba się pokazać.

— Łódzka wystawa pozwala branży komunikacyjnej lepiej zapoznać się z ofertą rynku. Ważne jest również to, że firmy Jelcz i Autosan, które wchodzą w skład naszej grupy, jako jedyne zaprezentowały na targach miejskie autobusy zasilane gazem ziemnym, wyprzedzając tym samym zachodnich dostawców — stwierdził w trakcie imprezy Franciszek Gaik, prezes grupy Zasada.