Producenci ERP mieli obfite żniwa

Split payment, RODO, zagranica i koniunktura sprawiły, że kwartał na rynku systemów wspomagających zarządzanie był bardzo udany.

Dwóch największych polskich producentów oprogramowania ERP miało bardzo dużo pracy w drugim kwartale. W rezultacie mogą się pochwalić dwucyfrowym wzrostem — znacznie większym od prognoz dla całego rynku IT.

Jako pierwsze wynikami pochwaliło się Asseco Business Solutions (ABS). Miłą niespodziankęrynek nagrodził, rozświetlając kurs producenta oprogramowania na zielono. W drugim kwartale zysk netto wzrósł o 51 proc., do 14,5 mn zł, EBITDA o 55 proc., do 22,6 mln zł, a sprzedaż zwiększyła się o 53 proc., do 63,6 mln zł. Wprawdzie za część wzrostu odpowiada konsolidacja przejętego w ubiegłym roku Macrologica (jego wyniki były konsolidowane od lipca), ale nie to przesądziło o wynikach.

— W największym stopniu przyczyniły się do nich czynniki regulacyjne, które spowodowały konieczność dostosowania systemów naszych klientów faktoringowych do wprowadzenia split paymentu — mówi Mariusz Lizon, członek zarządu ABS.

Na poprawę rezultatów niebagatelny wpływ miała także sprzedaż zagraniczna, która urosła o 13 proc. r/r. Największy wzrost spółka zanotowała w Holandii i Francji. Oczekuje utrzymania dwucyfrowej dynamiki sprzedaży zagranicznej w najbliższych latach. Mocna końcówka półrocza nie zaburzy charakterystycznej dla producentów oprogramowania sezonowości.

— Drugi kwartał był bardzo dobry, ale nie na tyle, by czwarty był gorszy. Ostatni kwartał tradycyjnie powinien być najmocniejszy w roku — mówi Mariusz Lizon.

Portfel zamówień spółki na 2018 r. ma wartość 200 mln zł — porównywalną do ubiegłorocznej. ABS to nie odosobniony przypadek. Prawdziwą hossę w segmencie ERP przeżywa Comarch.

— Pierwsze półrocze było bardzo udane. Zanotowaliśmy historycznie rekordowy wzrost. Co ważne, urośliśmy mocno nie tylko w Polsce, gdzie spodziewam się około 30-procentowej dynamiki, ale także w Niemczech i we Francji, gdzie zanotowaliśmy podobną zwyżkę — mówi Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu.

Zaznacza, że w samym drugim kwartale wzrost był jeszcze wyższy. Krakowskiej firmie pomógł też ustawodawca.

— Sporo zawdzięczamy zmianom prawnym w Polsce. Wprawdzie aktualizacje oprogramowania związane np. ze split paymentem i RODO dostarczamy bez dodatkowych opłat, ale przy okazji wielu nowych klientów zdecydowało się na zakup oprogramowania Comarchu, a obecnych — na upgrade do wyższej wersji — mówi wiceprezes Comarchu.

Kolejnych czynnik to duży wzrost sprzedaży rozwiązań w chmurze — w całym roku powinna przekroczyć 25 mln zł. Comarch dostrzega pozytywne zmiany w otoczeniu rynkowym.

— Firmy zaczęły odważniej inwestować. Odczuwamy, że wzrost PKB i spadek bezrobocia w końcu zaczęły się przekładać na inwestycje. Per saldo spodziewamy się, że będzie to rekordowy rok w segmencie ERP — mówi Zbigniew Rymarczyk.

Firma z Krakowa ma w perspektywie duży zagraniczny kontrakt, ale szczegółów na razie nie może ujawnić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Producenci ERP mieli obfite żniwa