Producenci oświetlenia wietrzą unijne eldorado

Anna Pronińska
opublikowano: 26-09-2008, 00:00

Za sprawą Brukseli oświetleniową branżę czeka rewolucja. Smak wielkich pieniędzy już czują nasze spółki giełdowe.

Za sprawą Brukseli oświetleniową branżę czeka rewolucja. Smak wielkich pieniędzy już czują nasze spółki giełdowe.

Dziś na posiedzeniu Komitetu Regulacyjnego Unii Europejskiej (UE) przedstawiciele krajów członkowskich zagłosują za pierwszymi regulacjami dotyczącymi oszczędności energii oświetlenia publicznego (konkretnie biurowego i ulicznego).

— Wprowadzenie nowych przepisów dla firm oświetleniowych może okazać się większym eldorado niż spodziewamy się po EURO 2012. To najlepsza okazja na wymuszenie rozwoju branży. To będzie rewolucja np. w oprawach oświetleniowych — uważa Bogusław Pilszczek, prezes Es-System, giełdowej spółki z branży.

Setki milionów

Kto będzie jej beneficjentem? Skorzystają m.in. producenci energooszczędnych komponentów i firmy serwisowe wymieniające oświetlenie.

— Nowe regulacje będą napędzać koniunkturę producentom. Zwrot z inwestycji też będzie szybki. W przypadku firm w grę mogą wchodzić setki milionów złotych rocznej sprzedaży — uważa Bogusław Pilszczek.

Jako przykład podaje modernizację oświetlenia ulic Krakowa z końca lat 90., która dała ponad 50-procentową oszczędność energii, a nakłady zwróciły się po sześciu latach.

— Zależy nam, by rynek szedł w stronę wyrobów energooszczędnych. To może być przeciwwaga dla napływu tanich i kiepskich jakościowo produktów z Dalekiego Wschodu. Mam też nadzieję, że unijne regulacje przełożą się w przyszłości na sprzedaż naszych produktów — mówi Bartłomiej Busz, członek zarządu Leny Lighting, giełdowego producenta opraw energooszczędnych.

Mamy osiem lat

Wymogi energooszczędności w regulacjach do dyrektywy o ekoprojektowaniu mogą wejść w życie nawet od stycznia 2009 r. Celem jest oszczędność energii — co najmniej 20-procentowa.

— Unia chce w ten sposób ograniczyć podaż produktów energochłonnych i pobudzić popyt na rozwiązania energooszczędne. A Polska ma co oszczędzać. Szacuje się, że 19 proc. zużycia energii elektrycznej u nas jest przeznaczone na cele oświetleniowe. W krajach starej UE jest to 15 proc. Oznacza to, że nasza gospodarka jest bardziej energochłonna — mówi Narcyza Barczak-Araszkiewicz ze Związku Sprzętu Oświetleniowego Pol-lighting.

Kraje członkowskie będą mieć osiem lat na wprowadzenie ekorozwiązań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu