W poniedziałek analitycy JP Morgana napisali, że w br. gospodarka Polski wzrośnie o 0,0 proc. Po tej wypowiedzi na rynku walutowym złoty gwałtownie się osłabił.
Tego samego dnia prognozy m.in. dla Polski opublikowała Komisja Europejska. W jej opinii, wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie w br. 2 proc.
Obie publikacje odbiły się szerokim echem w Polsce. - Reakcja rynków i mediów na raporty JP Morgana oraz Komisji Europejskiej była przesadna – powiedział Waldemar Pawlak na środowej konferencji prasowej.
Nawet jeśli oceny Morgana są z pozoru trudne, na tle regionu wypadamy rewelacyjnie. Przy odrobinie dobrej woli można powiedzieć, że Polska jest na najlepszej pozycji w regionie – uważa wicepremier i minister gospodarki.
Jeśli chodzi o przedstawione ostatnio prognozy dużo bardziej prawdopodobna
jest realizacja prognozy KE na poziomie 2 plroc. Komisja nie ma pozycji na rynku
walutowym, a raport JP
nie uwzględnia ostatniego osłabienia złotego i
zbliżających się obniżek stóp procentowych – stwierdził Pawlak.
Wicepremier dodał, że Polska jest jednym z krajów najmniej dotkniętych kryzysem finansowym. Z opracowania Komisji Europejskiej wynika, że zajmujemy drugą pozycję w całej Unii Europejskiej, a wyprzedza nas tylko Słowacja.