Wrocław. Przedstawiciele ośmiu nadodrzańskich województw omówili główne problemy realizacji „Programu dla Odry 2006”. Ma on być realizowany w ciągu najbliższych 15 lat i spowodować aktywizację gospodarczą na terenach zniszczonych przez powodzie. Planowane inwestycje, głównie odbudowa i modernizacja obiektów hydrotechnicznych, umożliwić mają rozwój żeglugi śródlądowej, transportu, turystyki oraz energetyczne wykorzystanie wód. Jeszcze rok temu łączne koszty programu szacowano na 9 mld zł.
— W wyniku szczegółowych analiz skala potrzeb znacznie się zwiększyła. Nakłady wynieść mogą 15 mld zł — mówi Ryszard Nawrat, wojewoda dolnośląski, pełnomocnik rządu ds. Programu dla Odry.
Przedsięwzięcie ma być realizowane głównie z budżetu państwa (53 proc.). 17 proc. kosztów inwestycji pokryją gminy i instytucje prywatne. Reszta ma pochodzić ze źródeł unijnych.
W tym roku z funduszy strukturalnych pochodzić miało ponad 85 mln zł. W budżecie nie przewidziano jednak pozycji „Program dla Odry 2006”, przez co pozyskanie środków z UE jest mało realne.
Zdaniem wojewody Nawrata, znaczące dofinansowanie programu z Unii zapewnić można jedynie poprzez umieszczenie go w Narodowym Planie Rozwoju na lata 2004-06. W tym celu do projektu NPR zgłoszono ponad 670 jednostkowych zadań.
Dotychczas w ramach programu dla Odry na odbudowę popowodziową w latach 1997-2002 ze środków rezerwy celowej budżetu państwa przekazano łącznie prawie 3,7 mld zł.