Amerykańska lekcja prohibicji

Zakaz produkcji i sprzedaży alkoholu wprowadzony w 1920 r. w USA znany jest jako przykład prawa, które wywołuje skutek odwrotny do zamierzonego. Ale wspominając tę aberrację musimy wiedzieć, że alkoholizm był wtedy poważnym problemem społecznym, choć walka z nim za pomocą prawa kosztowała budżet grube miliardy dolarów.

Spirytus rektyfikowany o wysokiej mocy i prawie idealnie oczyszczony z wszelkich ubocznych produktów fermentacji udało się osiągnąć dopiero w XIX wieku, choć jego produkcja była popularna już od kilku stuleci. Wysokiej mocy alkohole (w Środkowej Europie przede wszystkim wódki) pojawiły się oczywiście dużo wcześniej, już w XVI wieku zaczęły wypierać piwa, wina i miody, by nieco ponad sto lat temu stać się najpopularniejszą i najwydajniejszą używką. 

Niszczenie beczek z napojami alkoholowymi w czasach prohibicji w USA przez agentów rządowych
Zobacz więcej

Niszczenie beczek z napojami alkoholowymi w czasach prohibicji w USA przez agentów rządowych

Wraz z rozwojem przemysłu rozpoczęła się masowa wędrówka ludności z przeludnionych terenów wiejskich do miast, która z czasem objęła makroregiony kontynentów. Statki wypełnione ludźmi kursowały z Europy do Stanów Zjednoczonych zapewniając tamtejszym fabrykom tanią siłę roboczą z Irlandii, Włoch, Galicji, Kongresówki, Rosji i innych krajów. Wbrew zamierzeniom nie znajdowali oni jednak łatwej pracy, w większości dalej cierpiąc ubóstwo. 

Przyczyn wysokiego spożycia alkoholu w Stanach Zjednoczonych na pewno było wiele, ale prawdziwa skala problemu może nas szokować. Już w 1830 r. przeciętny Amerykanin wypijał 1,7 butelki wysokoprocentowych trunków tygodniowo - trzy razy więcej niż obecnie. Upijanie się było źle widziane, ale codzienne spożywanie alkoholu już nie, nie widziano w tym również przyczyn alkoholizmu.

W pierwszej połowie XIX wieku rozwijać się zaczęły w Stanach Zjednoczonych ruchy prohibicyjne, a już w 1881 r. stan Kansas zabronił jako pierwszy sprzedaży alkoholu. Zakaz promowany był m.in. przez sufrażystki, które odważnie niszczyły zapasy pełnych butelek napadając na bary i magazyny. Zakłócały one również działalność takich przybytków poprzez wykonywanie w ich wnętrzach publicznych koncertów religijnych pieśni. 

Podział na zwolenników prohibicji (suchych) i jej przeciwników (mokrych) był ściśle związany z podziałami religijnymi i społecznymi w USA. Suche było przede wszystkim południe kraju, zaś twierdzą mokrych stał się Nowy Jork, choć i tam nie brakowało organizacji postulujących zakaz sprzedaży alkoholu. 

Lata I wojny światowej sprzyjały idei postulowanej przez "suchych". Już w 1914 wraz z mobilizacją wprowadzono w Rosji zakaz sprzedaży alkoholu poza restauracjami, który utrzymany został do 1923 r. Islandia podobny przepis wprowadziła w 1915 r., a Norwegia i Finlandia w 1919 r. 

Kongres USA wybrany w 1916 r. zdominowany był przez zwolenników prohibicji. Do końca 1917 r. wezwano lokalne legislatury do uchwalenia odpowiednich przepisów. Zgodność co do konieczność zakazu sprzedaży i produkcji alkoholu była powszechna i łączyła polityków różnych opcji partyjnych. Do 16 stycznia 1919 roku poprawka została ratyfikowana przez trzydzieści sześć z czterdziestu ośmiu stanów. W dniu 28 października 1919 roku, zmiana została wprowadzona przez zatwierdzenie „Ustawy Volsteada”. Prohibicja zaczęła obowiązywać 17 stycznia 1920 roku, kiedy 18. poprawka do Konstytucji weszła w życie. Na straży nowego prawa czuwało 1520 agentów federalnych ds. prohibicji.

Prohibicja zakazywała produkcji, importu i eksportu, przewozu oraz sprzedaży wszelkich napojów alkoholowych na terenie USA. Co istotne, ustawa nie zakazywała kupowania ani picia tych napojów. Lata jej obowiązywania są często podawane jako przykład osiągnięcia efektu odwrotnego od zamierzonego. Prawo skonsolidowało jeszcze bardziej mniejszości narodowe, które tworzyły hermetyczne grupy przestępcze scementowane pochodzeniem, posługujące się własnym, często niezrozumiałym slangiem. To one przejęły nielegalną produkcję i handel alkoholem dominując podziemie w najbardziej "mokrych" miastach: w Chicago – mafia włoska (kontrolowała 50% handlu) i irlandzka, w Nowym Jorku – żydowska (50%) i m.in. polska (12%).

Ciekawym skutkiem wprowadzenia prohibicji był rozwój amerykańskiego winiarstwa. Ustawa pozwalała bowiem na domową produkcję wina i cydru do 200 galonów rocznie. Zaczęto eksperymentować z uprawą winorośli na niespotykaną wcześniej w USA skalę. Jednocześnie rozkwitła turystyka alkoholowa, ponieważ Amerykanie mogli podróżować m.in. do Meksyku i Kanady (choć w niektórych kanadyjskich prowincjach wprowadzono podobne ograniczenia). Znaczna część produkcji kanadyjskich gorzelni była przez Chicago nielegalnie rozprowadzana w Michigan. Tam też rozkwitł gang Ala Capone, który kontrolował pod koniec lat 20. ok 10 tysięcy nielegalnych barów w Chicago i całe podziemie na Wschodnim Wybrzeżu. 

Znoszenie prohibicji rozpoczęło się 13 lat po jej wprowadzeniu. 23 marca 1933 roku prezydent Franklin Roosevelt podpisał poprawkę pozwalającą na składowanie i sprzedaż piw do zawartości alkoholu wynoszącej 3,2% wagi i 4% objętości oraz win lekkich. W ten sposób realizował jeden z postulatów swej kampanii wyborczej z roku poprzedniego. Podobno składając swój podpis miał powiedzieć: "Myślę, że to dobry moment na piwo." Prawo wprowadzono 7 kwietnia 1933 roku, a 8 kwietnia 1933 roku browar Anheuser-Busch Inc. wysłał zaprzęg koni Budweiser Clydesdale ze skrzynią Budweisera do Białego Domu. 

Zniesienie prohibicji ożywiło zamrożony dotąd sektor gospodarki i umożliwiło znalezienie pracy tysiącom robotników dotychczas bezrobotnym. Każdy rok obowiązywania prawa ograniczał dochody budżetu federalnego o pół miliarda dolarów, co stało się szczególnie dotkliwe po wybuchu wielkiego kryzysu. Zamiast ograniczyć spożycie alkoholu, zakaz je zwiększył doprowadzając również do powszechnego łamania sumień obywateli, którzy schlebiając przyzwyczajeniom zmuszeni byli do kontaktów ze światem przestępczym. 

Znoszenie prawa wprowadzane było w kolejnych stanach stopniowo. Ostatnim był stan Missisipi, w którym dokonano tego w 1966 roku. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Amerykańska lekcja prohibicji