Prokurator wszedł do Posnetu
TO NIE MY: Edward Ratyński, prezes Posnetu, stanowczo zaprzecza, by on i jego firma cokolwiek mieli wspólnego ze sprawą korespondencji Torela do MF. fot. GK
Walka na rynku kas fiskalnych przybiera coraz ostrzejsze formy. W styczniu prokuratura przeszukała siedzibę Posnetu i dom jego prezesa. Ma to podobno związek ze śledztwem w sprawie sfałszowania korespondencji handlowej innej dużej firmy z branży — Torela.
W połowie 1999 r. do Ministerstwa Finansów wpłynęła korespondencja od firmy Torel, w której czołowy importer sprzętu fiskalnego przyznawał się do błędu w oprogramowaniu swoich kas. Korespondencja okazała się sfałszowana.
— Tłumaczyliśmy w MF, że to nie my wysłaliśmy ten list. Trudno nam na razie oszacować straty, jakie z tego tytułu ponieśliśmy — mówi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel Torela.
Tajemnicze fałszerstwo
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Wanda Kamirska, rzecznik prasowy prokuratury, potwierdziła, że przeszukanie w siedzibie Posnetu i w pomieszczeniach firmy miało związek z tą sprawą. Odmówiła jednak wszelkich komentarzy na ten temat, powołując się na dobro śledztwa.
Posnet zaprzecza
Przedstawiciele warszawskiego Posnetu złożyli protest do prokuratury apelacyjnej w Gdańsku.
— Sposób przesłuchania wydał nam się co najmniej dziwny. Po pierwsze — przeszukanie odbyło się ponad pół roku po sfałszowaniu listów Torela, po drugie — odnieśliśmy wrażenie, że prokuraturę interesuje zupełnie co innego niż znalezienie dowodów na popełnienie fałszerstwa — uważa Edward Ratyński, prezes Posnetu.
Przedstawiciele firmy twierdzą, że z fałszerstwem nie mają nic wspólnego. Podkreślają jednak, że zarzuty zawarte w sfałszowanej korespondencji były prawdziwe.
— Naszym zdaniem, oprogramowanie Torela rzeczywiście zawierało błędy. Informowaliśmy o tym w naszym biuletynie rozsyłanym do dealerów — mówi Edward Ratyński.
Przedstawiciele branży uważają, że ostatnia historia świadczy o zaostrzaniu się walki między firmami. Nic dziwnego: rynek urządzeń fiskalnych ulega stopniowemu nasyceniu.