Prokuratura zbada sprzedaż akcji KFM
Zdaniem Jacka Okrutnego, byłego prezesa Kujawskiej Fabryki Manometrów, Pekao Fundusz Kapitałowy sprzedając akcje KFM działał na szkodę mniejszościowych akcjonariuszy. Miał ponoć zawrzeć tajną umowę, dzięki której zrekompensował sobie tanią sprzedaż akcji na rzecz CEG.
Włocławska prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie sprzedaży przez Pekao Fundusz Kapitałowy akcji Kujawskiej Fabryki Manometrów firmie Central Europe Gauges (CEG). Dochodzenie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w tej sprawie zostało umorzone. Sprawę do prokuratury skierował Jacek Okrutny, były prezes KFM. Jego zdaniem, fundusz oprócz umowy sprzedaży akcji zawarł także umowę na „doradztwo”, co ma znaczyć, że PFK zbył walory Manometrów drożej niż w wezwaniu, w którym CEG skupował papiery po 11,50 zł za akcję.
Mali czują się źle
Jeżeli tak było, oznacza to, że Pekao Fundusz Kapitałowy działał na szkodę mniejszościowych akcjonariuszy, którzy nie mieli podobnej możliwości. Kancelaria prawna badająca umowę na zlecenie KFM za rządów Jacka Okrutnego — uważa, że PFK złamał prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, w tym obowiązek informacyjny. Fundusz nie zawiadomił bowiem o zawarciu podobnej umowy.
— Umowa sprzedaży akcji KFM została zawarta z klauzulą poufności. Nie chcemy być oskarżeni o ujawnianie tych informacji wbrew CEG i bez jego zgody — usłyszeliśmy w firmie zarządzającej majątkiem Pekao Fundusz Kapitałowy.
— Kiedy KPWiG umorzyła swoje dochodzenie, złożyliśmy sprawę do prokuratury. Dochodzenie trwa. Na razie nic więcej nie wiem — mówi Jacek Okrutny, były prezes KFM.
PFK zbył niespełna 53 proc. akcji włocławskiego producenta manometrów pod koniec 2000 r. Cena transakcji wynosiła od 9 do 11,50 zł. Papiery zostały sprzedane instytucjom finansowym, które następnie odpowiedziały na wezwanie CEG.
— To może być dziwne. Instytucja finansowa odsprzedaje akcje innym instytucjom finansowym, by tamta odpowiedziała na wezwanie — dodaje byly prezes.
Cichy fundusz
Po tej transakcji Pekao Fundusz Kapitałowy odmówiło komentarzy w tej sprawie. Mniejszościowi akcjonariusze nie kryli swojego rozczarowania ceną wezwania. Cena 11,50 zł była równa wartości księgowej. Rozżaleni mniejszościowi udziałowcy kujawskiej firmy zgłosili się nawet do Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. SII apelował o zbojkotowanie wezwania. Bezskutecznie. Akcjonariusze obawiali się dalszego spadku kursu i tego, że druga taka okazja może się nie zdarzyć. Odpowiedzieli więc na wezwanie CEG, które zakończyło się sukcesem. Niemcy skupili 75 proc. głosów na WZA KFM. Po kolejnym wezwaniu CEG posiada ponad 90 proc. akcji Manometrów.
Od początku tego roku aktywa Pekao FK są zarządzane przez Trinity Management.
Jeszcze 10 maja jedna akcja KFM była wyceniana na 11,10 zł. Od tamtej pory kurs spółki nieustannie spada i nie przekracza 9,70 zł. Zdaniem analityków, może to być zapowiedzią kolejnego wezwania. Tym razem CEG będzie chciał zakupić pakiet dający mu 100-proc. udział w akcjach, a następnie może wycofać spółkę z obrotu publicznego.