Prywatna służba zdrowia stanowi przyszłość

Jolanta Jachimowicz
opublikowano: 07-03-2001, 00:00

Jolanta Jachimowicz: Prywatna służba zdrowia stanowi przyszłość

W styczniu minęły dwa lata od czasu wprowadzenia w Polsce reformy służby zdrowia. Przyjęto ubezpieczeniowy model jej organizacji i finansowania, wzorowany na rozwiązaniach niemieckich. W praktyce miało to oznaczać zastosowanie zasad: solidarności, samorządności oraz samofinansowania systemu. Jednakże na etapie prac parlamentarnych nastąpiło odejście od tych fundamentalnych zasad.

Zasada solidarności nie znalazła zastosowania ani w organizacji systemu, ani w świadczeniu usług ochrony zdrowia. Wprowadzono zasady wolnego rynku — przetargi, zróżnicowany poziom referencyjności i kosztów, kontrakty i ich poufność. Wyodrębniono uprzywilejowane branże mundurowe, z lepszą ochroną zdrowia, infrastrukturą oraz wyposażeniem. Nierówny pozostaje także dostęp do usług, z których część urynkowiono.

Reformując system ochrony zdrowia, nie dopuszczono do powstania samorządu ubezpieczonych. W jego miejsce wprowadzono partyjne nominacje do kas chorych, które w pierwszej kolejności zajęły się same sobą. Nie uległa zatem poprawie pozycja pacjenta zarówno wobec świadczących usługi, jak i wobec instytucji zarządzających środkami ze składek. Wprowadzono — wbrew zasadzie samorządności! — wynagrodzenia dla członków rad kas chorych.

Przyjmując niski poziom finansowania oraz konieczny znaczny udział dotacji budżetowej, zrezygnowano z zasady samofinansowania. Prowadzi to z jednej strony do utrzymywania się szarej strefy w systemie usług publicznych (dzika prywatyzacja), z drugiej zaś — do ograniczonej dostępności świadczeń, a także do wymuszania oszczędności. W konsekwencji skutkuje to obniżeniem (i tak przecież niskiego) poziomu usług gwarantowanych przez państwo.

duża część osób lepiej sytuowanych wolałaby już teraz ubezpieczyć się w wybranym towarzystwie i nie płacić obowiązkowej składki. Niestety, możliwość ponadstandardowego ubezpieczenia zdrowotnego zapewne długo w Polsce nie zaistnieje. Na razie to bogaci leczą biednych, a zdrowi — chorych. Każdy ma dostęp do tego samego zakresu usług, niezależnie od wysokości składki, jaką obligatoryjnie musi płacić. Co więc mają zrobić osoby lepiej sytuowane, którym zależy na szybkiej, profesjonalnej obsłudze medycznej?

W Polsce powstała już sieć prywatnych placówek, w których poziom usług jest często lepszy niż w publicznych ZOZ. Podstawę świadczeń stanowi poradnictwo ambulatoryjne w zakresie usług podstawowych oraz porad specjalistycznych. Rynek prywatny to również wyspecjalizowane gabinety lekarskie, z doskonałym zapleczem diagnostycznym. Oferują pełną gamę badań, umożliwiając uzyskanie kompleksowego świadczenia i diagnozy podczas jednej wizyty — co jest tak ważne dla ceniących swój czas ludzi biznesu.

Prywatna służba zdrowia prowadzi również wysoko specjalistyczne usługi zabiegowe, których nie ma w ofercie kas chorych. Poziom wyszkolenia polskich lekarzy niczym nie odbiega od poziomu zachodnioeuropejskich. Do tej pory jedynym ograniczeniem były braki w wyposażeniu gabinetów. Obecnie sprzęt, którym dysponują prywatne placówki, jest dostarczany przez najlepsze światowe firmy. Daje to możliwość wykonywania nawet najbardziej skomplikowanych zabiegów i operacji.

Znaczny postęp w medycynie spowodował istotną zmianę w podejściu do pojęcia zdrowia. Jego ochrona to już nie tylko ratowanie życia, lecz także profilaktyka oraz szeroko rozumiana poprawa jego jakości. To także zapewnienie pacjentom komfortu fizycznego i psychicznego. W tym zakresie prywatna służba zdrowia ma najwięcej do zaoferowania. Zabiegi tego typu, choć kosztowne, znajdują coraz więcej zwolenników w naszym kraju — przykładem może być chirurgia plastyczna. Dlatego wraz ze wzrostem zamożności ludzi, prywatna służba zdrowia będzie cieszyła się coraz większą popularnością i zainteresowaniem.

Jolanta Jachimowicz

jest prezesem NZOZ Jolly-Med

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jolanta Jachimowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu