Prywatyzacja jak po grudzie

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 05-01-2007, 00:00

Do 15 stycznia rząd ma zatwierdzić harmonogram prywatyzacji stoczni. Pytanie tylko, czy uda się dotrzymać zapisanych w nim terminów.

 

Ministerstwo Skarbu Państwa zobowiązało się przedstawić Radzie Ministrów harmonogramy wprowadzenia inwestorów do stoczni.

— Dla Stoczni Szczecińskiej Nowej (SSN) harmonogram przygotowuje Korporacja Polskie Stocznie (KPS), a dla Stoczni Gdańsk Agencja Rozwoju Przemysłu. Ministerstwo musi je zatwierdzić. Resort opracowuje harmonogram prywatyzacji dla Stoczni Gdynia — mówi Agnieszka Dłuska z biura prasowego MSP.

Do 15 stycznia rząd powinien zatwierdzić harmonogramy. Terminy są napięte, a rozmowy z inwestorami toczą się powoli.

Jerzy Konopka, wiceprezes KPS, informuje, że plan prywatyzacji szczecińskiej spółki został ministerstwu przedstawiony. Zgodnie z nimstrategiczny inwestor ma pojawić się w spółce do połowy tego roku. Ofertę wejścia do SSN złożył Złomrex.

— Przedstawiliśmy ofertę, ale na razie nawet nie rozpoczęliśmy negocjacji. Czekamy na opinię Komisji Europejskiej i decyzje właścicieli stoczni — mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu.

Bruksela bada, czy stocznie otrzymywały zgodnie z prawem pomoc publiczną. Dotychczas planowano, że Złomrex obejmie za 95 mln zł akcje z dokapitalizowania SSN oraz będzie mógł odkupić udziały od KPS czy też ARP.

Uchwała o dokapitalizowaniu stoczni wygasa w lutym. Bez szybkiej decyzji i przyspieszenia negocjacji może się okazać, że inwestor po prostu odkupi akcje SSN i sam będzie decydował o emisji.

Prywatyzacji do połowy roku spodziewa się też Stocznia Gdynia, którą zainteresowany jest ukraiński Donbas. Ostateczna decyzja, czy zechce dokapitalizować stocznię 500 mln zł zależy jednak od tego, czy skarb państwa pomoże w redukcji długów.

Znacznie więcej czasu ma Stocznia Gdańsk.

— 20 proc. akcji stoczni miał objąć inwestor do końca ubiegłego roku. Pakiet strategiczny, czyli około 51 proc. powinien natomiast zostać objęty do końca 2008 r. — mówi Andrzej Jaworski, prezes Stoczni Gdańsk.

Pierwotnie planowano, że akcje stoczni obejmie włoski armator FWH oraz ukraiński Donbas. Jednak rozmowy z Włochami jeszcze trwają, ponieważ strony nie mogą porozumieć się co do ceny statków, które dla Włochów miałaby zbudować Stocznia Gdańsk. Akcje z dokapitalizowania spółki trafiły więc do spółki Cenzin z Agencji Rozwoju Przemysłu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane