Nie zamierzam hamować prywatyzacji — zapewnia Wiesław Kaczmarek, szef resortu skarbu.
Szef MSP zaznacza, że prowadzone za jego kadencji przekształcenia własnościowe „powinny mieć wpływ na politykę przemysłową państwa”.
— Prywatyzacja ma być procesem, który nakręci koniunkturę. Dlatego skoncentrujemy się głównie na programach inwestycyjnych dla przekształcanych firm. Większy nacisk będziemy kładli na podwyższenie kapitału prywatyzowanych spółek, a nie sprzedaż ich akcji w celu zasilenia budżetu — zapewnia Wiesław Kaczmarek.
Zaznacza przy tym, że nie wstrzyma prywatyzacji.
Minister przedstawił też stanowisko resortu wobec zmian w kluczowych spółkach. Według niego, MSP podejmie decyzję o dalszym przebiegu prywatyzacji PKN Orlen dopiero po upływie terminu wyłączności dla koncernu MOL. Przypada on na 12 stycznia 2002 r.
— Nie jestem zadowolony z koncepcji wymiany krzyżowej akcji między PKN a MOL. Na tego typu transakcji skorzystaliby jedynie Węgrzy — twierdzi szef MSP.
Według niego, Austriacy podtrzymują zainteresowanie udziałem w prywatyzacji, a Nafta Polska poprosiła ich o formalne przedłużenie ważności złożonej oferty.
Szef resortu ujawnił, że doprowadzi do „częściowych zmian” we władzach KGHM Polska Miedź.
— Nowy zarząd musi przygotować szybko strategię dla tej spółki. Kluczową sprawą jest znaczna redukcja kosztów. Bez tego spółka może wpaść w ogromne tarapaty — mówi minister Kaczmarek.
Minister zapowiedział też zmianę sposobu prywatyzacji uzdrowisk. Według niego, do tego procesu należy dopuścić gminy.
— Inwestorzy bardziej interesują się nieruchomościami bądź ujęciami wody niż samymi spółkami. A to im dobrze nie wróży — uważa minister.



