Inwestorzy sprzedawali akcje amerykańskich spółek na pierwszej sesji września. Najczęściej tłumaczono to rozczarowaniem po publikacji indeksów aktywności chińskiego przemysłu przetwórczego, a potem analogicznego indeksu aktywności przemysłu amerykańskiego. Inwestorzy boją się hamowania gospodarki. Boją się także rychłej podwyżki stóp procentowych. Na rynku dominował we wtorek pesymizm i z wypowiedzi szefa Fed w Bostonie wyczytano jedynie sugestię o możliwości podwyżki stóp we wrześniu, kiedy Eric Rosengren powiedział, że cel poprawy sytuacji na rynku pracy został osiągnięty. W środę zdrożało złoto i obligacje USA. Osłabł dolar. Cena ropy spadła o niemal 8 proc. po tym, jak przez trzy poprzednie sesje zdrożała o 27 proc.

Na zamknięciu spadła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Największe straty zanotowały segmenty energii (-3,7 proc.), finansowy (-3,5 proc.) i IT (-3,35 proc.). Najmniejsze straty zanotowały segmenty usług telekomunikacyjnych (-2,6 proc.) i dóbr codziennego użytku (2,1 proc.). Na zamknięciu tylko cztery spółki wchodzące w skład S&P500 nie notowały spadku kursu, z czego tylko trzy drożały.
Staniały wszystkie blue chipy tworzące średnią przemysłową Dow Jones. Najmocniej spadły kursy Apple (-4,3 proc.), Exxon Mobil (-4,2 proc.) i JPMorgan Chase (4,1 proc.). Najmniejsze straty zanotowały Wal-Mart Stores (-1,4 proc.), Coca-Cola (-1,45 proc.) i McDonald's (-1,6 proc.).