Przekleństwo Czarnobyla

Zwykły ludzki błąd doprowadził do przegrzania się i eksplozji reaktora elektrowni atomowej. Dokładnie 31 lat temu miała miejsce największa katastrofa w historii energetyki jądrowej, ale do dziś stawiane są pytania na temat jej faktycznego wpływu na nasze życie.

Dzisiaj wiemy, że główną przyczyną awarii były wady konstrukcyjne reaktora w bloku nr 4, skonstruowanego do celów wojskowych. Jednak trzydzieści lat temu mówiono tylko o ludzkiej pomyłce - nic nie mogło oczernić radzieckiej techniki i nauki. 

Czwarty blok reaktora w Czarnobylu z widocznym betonowym sarkofagiem.
Zobacz więcej

Czwarty blok reaktora w Czarnobylu z widocznym betonowym sarkofagiem.

Carl Montgomery/Wikipedia

Eksplozje nastąpiły ponad 20 minut po godzinie pierwszej w nocy, po rozpoczęciu niedopracowanego eksperymentu naukowego. Zapłon grafitowych bloków doprowadził do uwolnienia do atmosfery promieniotwórczych izotopów, których chmura zawisła nad elektrownią. Szczęśliwie wiatr uniemożliwił jej przemieszczenie nad pobliskie miasto Prypeć. 

Władze radzieckie żywiły początkowo nadzieję, że skutki katastrofy nie będą wielkie i być może nikt jej nie zauważy. Jednak już dwa dni po katastrofie stacja badania promieniowania w Mikołajkach zarejestrowała pomiary pół miliona raza większe niż zazwyczaj. Ogłoszono alarm, domyślano się próby atomowej w pobliżu granic. Jednak już wieczorem informację o katastrofie podało radio BBC. 

Polskie władze wpadły w schizofrenię informacyjną. Z jednej strony Trybuna Ludu informowała o jakoby przeprowadzonej próbie atomowej na Pacyfiku oraz wystąpieniu "pewnego wycieku substancji radioaktywnych", z drugiej zaś rozpoczęto akcję podawania płynu Lugola w szkołach oraz wydano zakaz wypasu bydła. W ten sposób starano się pogodzić posłuszeństwo władzy radzieckiej (która zaprzeczała katastrofie) z troską o obywateli. Skali zagrożenia nikt nie był wtedy w stanie przewidzieć. 

Mimo działań ochronnych władze nie były w swych ruchach konsekwentne - wciąż zachęcano na przykład do uczestnictwa w pochodach organizowanych w dniu 1 maja. 

Mimo katastrofy elektrownia pracowała aż do 2000 r. ze względu na trudności w wyrównaniu bilansu energetycznego kraju. Obszar wokół Czarnobyla to wyludniona strefa zakazu wstępu przypominająca postapokaliptyczny krajobraz, a którym rośliny przejęły władzę nad reliktami dawnej ludzkiej cywilizacji. 

Sam zniszczony reaktor przykryty jest sarkofagiem, który ma zapobiegać dalszemu roznoszeniu się zanieczyszczenia. Stara konstrukcja ma być wkrótce zastąpiona przez nowszą, nowocześniejszą i większą. Docelowo planowane jest wydobycie spod niego zalegających tam materiałów radioaktywnych.

W trakcie akcji gaszenia reaktora zginęło wielu strażaków nieprzygotowanych na walkę z żywiołem o takiej energii. Jeszcze większa ich liczba zginęła później ze względu na otrzymane promieniowanie. Podobnie górnicy z Tuwy sprowadzeni do wykonania poduszki betonowej wokół elektrowni - zginęło ich 170. Choroba popromienna wystąpiła u 128 osób będących w elektrowni i okolicy w momencie wybuchu i podczas akcji ratunkowej. Na szczęście skutki dla społeczeństwa nie były tak wielkie jak się obawiano, choć i tak stwierdzono, że ponad 4000 osób zachorowało na nowotwory w związku z katastrofą. 

Wydarzenie to miało również duże znaczenie społeczne i polityczne. Przyczyniło się do poprawy stosunków ZSRR z USA, bowiem przyjęto amerykańską pomoc technologiczną. Dla Ukraińców stanowiło natomiast moment zjednoczenia w poczuciu zagrożenia, który przyczynił się do odrodzenia ukraińskiej tożsamości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / / Przekleństwo Czarnobyla