Aukcje Sztuki Współczesnej organizuje Desa Unicum cztery razy w roku. Ostatnia, grudniowa dobitnie dowiodła, że sztuka XX w. zdobywa prym, wypierając sztukę dawną. Obrót wyniósł ponad 3 mln zł, padł też światowy rekord za jedno z kół Fangora – 506 tys. zł. Teraz rarytasów też nie zabraknie. Będzie zestaw stałych bywalców aukcji, takich jak Jerzy Nowosielski, ale pojawią się również artyści, który rzadziej trafiają do aukcyjnych katalogów. Wśród nich jest Ryszard Winiarski, jeden z najbardziej charakterystycznych i oryginalnych twórców współczesnych.
Sztuka matematyki
Prace Winiarskiego wprawdzie trafiają na rynek aukcyjny, ale tylko wybrane – te najbardziej cenione – z lat 60. są nie do zdobycia a z lat 70., są rzadkością. Ostatnio pojawiło się ich kilka. W grudniu można było kupić „Obszar 162” 1973 r. Licytowano go od 50 do 75 tys. zł. We wrześniu ubiegłego roku „Obszar 133” z 1973 r. licytowano od 50 do 70 tys. zł a w maju „Obszar 183” z 1974 r. ze 150 do rekordowych 180 tys. zł. Winiarski ma więc uważnych kolekcjonerów, którzy kupują jego płótna z najlepszych czasów i o słusznych rozmiarach 100 x 100 cm.
W katalogu najbliższej aukcji znalazł się przestrzenny „Obszar 184” z 1974 r. z opisem artysty na rewersie: Penetracja przestrzeni realnej ze zróżnicowanym efektem elementów, zależnym od ruchu widza. Zmienna losowa - kostka do gry. Opis ten jest kwintesencją całej twórczości artysty, którego inspirowały: rachunek prawdopodobieństwa, teoria gier losowych i statystyka. Przeważające w jego twórczości czerń i biel są odpowiednikami rozkładu zero-jedynkowego a o ostatecznym układzie kompozycji często decydował rzut monetą lub inny sposób losowania. Prace artysty stanowiły dowód słuszności przeświadczenia artysty, że: „struktura świata zbudowana jest z elementów przypadkowych, a rzeczywistość pełna jest przykładów sytuacji losowych, zdarzeń przypadkowych”. Dowodzi tego także drugie płótno „Obszar 128” z 1973 r.
„Obszar 184” będzie licytowany od 150 tys. zł, a „Obszar 128” od 55 tys. zł.
Kolekcjonerzy doceniają również znacznie tańsze jeszcze prace Tadeusza Dominika, Stanisława Fijałkowskiego, Tadeusza Brzozowskiego, bo Tadeusza Kantora trudno już uznać za taniego. „Pejzaż” Fijałkowskiego z 1958 r. będzie licytowany od 45 tys. zł, „12 XI 70” od 48 tys. zł, a „Makotka” Tadeusza Brzozowskiego z 1965 r. od 30 tys. zł.
Świat Brzozowskiego to najpierw Tadeusz Kantor, a później również Maria Jarema, Jerzy Nowosielski, Kazimierz Mikulski (którego rynek również dzisiaj odkrywa) i Jonasz Stern, z którymi brał udział w 1955 r. w wystawie „Dziewięciu” zapowiadającej nadejście odwilży. To również świat Grupy Krakowskiej, a więc duży kawałek powojennej historii polskiej sztuki.
Kantor też znalazł swoje miejsce w katalogu. Do kupienia będzie jego kolejny słynny parasol z cyklu „Multipart” z lat 70. Organizatorzy aukcji podkreślają, że praca pochodzi od pierwszego nabywcy i towarzyszy jej dokumentacja ekspozycji na pierwszej i drugiej wystawie Multipart-u w galerii Foksal w latach 1970 i 1971. Licytacja rozpocznie się od 120 tys. zł. W grudniu inny parasol, pochodzący z tego najsłynniejszego happeningu artysty, licytowano od 150 tys. zł do 175 tys. zł. Teraz wystawiona na aukcję praca przeszła jednak renowację .

