Przestroga na nową kadencję

opublikowano: 05-11-2019, 22:00

W lipcu 2017 r. reakcja Komisji Europejskiej (KE) na przeforsowanie przez tzw. dobrą zmianę pakietu ustaw sądowych nieuchronnie wiodła strony przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z siedzibą w Luksemburgu, co wieszczył tytuł komentarza w „PB” przypomniany poniżej.

Wtedy obstawiałem, że „Orzeczenia realnie trudno spodziewać się do jesieni 2019 r., zatem nie doczeka go ani KE pod przewodem Jeana-Claude’a Junckera, ani rząd premier Beaty Szydło”. Trafiłem tylko w jednej trzeciej: TSUE nadzwyczajnie — jak na jego standardy — się sprężył i jednak 5 listopada 2019 r. orzekł, premier faktycznie została przez prezesa sczyszczona, nawet szybciej, niż można było sobie wyobrazić, natomiast stara KE wciąż trwa, chociaż tylko dlatego, że nowa nie została skompletowana.

Zbigniew Ziobro był europosłem, ale jako minister uważa, że unijne standardy wiążą mu ręce.
Zobacz więcej

Zbigniew Ziobro był europosłem, ale jako minister uważa, że unijne standardy wiążą mu ręce. Fot. Krystian Maj

Wielka Izba TSUE, w składzie 15 sędziów, orzekła niezgodność ustawy z 2017 r. o ustroju sądów powszechnych z prawem UE. Wobec ogromnej krytyki społecznej i nacisku KE szkodliwe przepisy zostały zmienione w 2018 r. bez czekania na rozprawę w Luksemburgu. Dlatego dofinansowany budżetowymi miliardami aparat propagandowy PiS obecnie akcentuje, że orzeczenie TSUE ma znaczenie już wyłącznie historyczne i wydane zostało niepotrzebnie. KE uważa natomiast, że jak najbardziej potrzebnie, albowiem krzywda części sędziów wyrzuconych z zawodu — co elegancko nazywa się przeniesieniem w stan spoczynku — nie została naprawiona mimo zmiany ustawy. TSUE napiętnował dwa przepisy z 2017 r.: dyskryminacyjne zróżnicowanie płciowe wieku przenoszenia sędziów w stan spoczynku — 60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn — oraz przyznanie prawa do dowolnego decydowania o ewentualnym przedłużeniu okresu orzekania… ministrowi sprawiedliwości. Czysto polityczna decyzja podejmowana w trybie widzimisię nie musiała zawierać uzasadnienia, nie mogła być zaskarżona przed sądem, nie ustalono okresu oczekiwania sędziów na gest ministra.

Trzeba przypomnieć, po co w ogóle Zbigniew Ziobro w 2017 r. spowodował ustawowy skandal. W kwestii zróżnicowania wieku kobiet/mężczyzn pozornie przeniósł przepisy z powszechnego systemu emerytalnego. Jednak reguły sędziowskie ogromnie różnił drobiazg — otóż w Polsce pracownik osiągający wiek emerytalny może dalej pracować (oczywiście za zgodą firmy), natomiast sędziowie zostali zdani na łaskę/niełaskę jaśnie pana. Wszyscy uznani przez Zbigniewa Ziobro za złogi — wyłącznie z powodów metrykalnych, a nie merytorycznych — wylatywali w stan spoczynku. Dyskryminacja płciowa absolutnie nie była „pozytywna”, ponieważ umożliwiła przyspieszone sczyszczenie aż pięciu roczników sędziów kobiet, które pierwsze akty powołania otrzymały jeszcze od przewodniczącego Rady Państwa PRL. Pięć roczników ich męskich kolegów minister musiał znosić. Reasumując — wtorkowe orzeczenie TSUE absolutnie nie jest przeszłościowe, lecz właśnie przyszłościowe. Polecam władcom kraju zrozumienie jego głębokiego sensu na starcie nowej kadencji.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu