Środowa decyzja czołowych eksporterów ropy naftowej, skupionych w ramach organizacji OPEC, w sprawie ograniczenia wydobycia tego surowca zszokowała rynek. Inwestorzy byli pewni utrzymania dotychczasowych limitów.
Początkowo w dół poszły ceny akcji linii lotniczych, spółek z branży chemicznej i energetycz- nej. Mimo że wyższe ceny ropy oznaczają wzrost marż rafineryjnych, w dół poszły wycena niektórych azjatyckich koncernów petrochemicznych. Spadki zaliczyły m.in. akcje czołowych japońskich rafinerii Nippon Oil i Cosmo Oil.
W Europie stanowisko OPEC zostało odebrane z większą rezerwą. W czwartek część spółek odrabiała straty. Na londyńskiej giełdzie dużym wzrostem (ponad 22 proc.) mogły pochwalić się papiery Fortun Oil. Rosły też kursy ADR-ów rosyjskich potentatów branży — Gazpromu i Yukosa. Bardzo dobrze we Frankfurcie radził sobie Unipetrol, któremu udało się zanotować blisko 6-proc. wzrost.