Dobry moment do rozmów o sukcesji

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2021-12-14 20:00

Stawianie sobie i rodzinie trudnych pytań o dalszy los prowadzonego biznesu nie jest łatwe – ale zadać je trzeba.

Przeczytaj tekst, a dowiesz się:

  • jakie kwestie trzeba przemyśleć, planując przekazanie firmy kolejnym pokoleniom,
  • czy lepiej stworzyć sobie własny plan sukcesji bez konsultacji z rodziną, czy jednak z nią to przedyskutować.

Czy święta to dobry moment na rozmowy o sukcesji firmy rodzinnej? Jak najbardziej – odpowiadają eksperci PwC Polska. Mówią, że często właśnie po okresie świąteczno-noworocznym, w którym rodziny przy wspólnym stole snują plany na przyszłość, przedsiębiorcy odwiedzają doradców sukcesyjnych z deklaracją, że chcą rozpocząć proces planowania dalszych losów swoich firm.

Ewelina Grzelak, Jacek Pawłowski i Piotr Woźniakiewicz, doradcy sukcesyjni w PwC Polska, podkreślają, że takie rozmowy w gronie rodzin biznesowych nie są łatwe.

– Następuje wtedy nieuchronne zmieszanie spraw rodzinnych i wątków firmowych. Każdy stara się pilnować własnych interesów, a te bywają rozbieżne. Niemniej rozmawiać o przyszłości firmy trzeba - póki wszyscy są przy stole i chcą rozmawiać. Jeśli zabraknie założyciela, takie dyskusje będą dużo trudniejsze – mówi Ewelina Grzelak.

Jeżeli trudno jest rozpocząć taką rozmowę – dodaje – proponujemy na początek wspólne rodzinne oglądanie serialu „Sukcesja”, w którym wszystkie problemy firmy rodzinnej są przerysowane i tym samym łatwiejsze do omówienia, a jednocześnie możliwe do odniesienia do polskich realiów.

Aby przygotować biznes na zmianę pokoleniową, nestor musi zadać sobie wiele niełatwych pytań, np. czy chce, żeby jego rodzina była zaangażowana w rozwój firmy i oraz czy członkowie rodziny podzielają jego wyobrażenie na ten temat i czy wszyscy mają spójne pomysły na przyszłość. Trzeba też wiedzieć, kto z rodziny i bliskich współpracowników chce, a kto powinien odegrać rolę w rozwoju firmy oraz czego oczekują pozostali członkowie rodziny.

– Odpowiedzi nie są proste, a to tylko wycinek spraw do przemyślenia. Jak się rozwijać albo utrzymać na zmieniającym się rynku? Czy inwestować, dywersyfikować, digitalizować, profesjonalizować, jak utrzymać rynek i marże? Jak zatrzymać wartościowych pracowników? Jak wypracować wspólną, podzielaną przez wszystkich członków rodziny wizję rozwoju firmy, do której będą mieli przekonanie ci, którzy w kolejnych pokoleniach będą wdrażać ją w życie? Jak upewnić się, że te decyzje będą wcielane w życie w codziennym zarządzaniu operacyjnym? – wylicza Piotr Woźniakiewicz.

Doradcy z PwC Polska mówią, że często pierwszym odruchem jest rozstrzygnięcie tych kwestii w zaciszu gabinetu wraz z zaufaną „prawą ręką”. Jednak rzadko rodzina akceptuje tak przyjęty plan.

– W Europie Zachodniej dyskusja toczy się wewnątrz rodziny, jest moderowana przez osobę z zewnątrz, która dba o bezstronność i upewnia się, że głos wszystkich, w tym kluczowych menedżerów, jest wyraźny. Poza tym ma odwagę położyć na stole trudne pytania, na które trzeba sobie odpowiedzieć – wyjaśnia Jacek Pawłowski.

Zdaniem doradców z PwC Polska taki tryb działania, poprzedzony indywidualnymi wywiadami, da szansę na wypracowanie kompromisu.