Przybyło klientów, ale obroty te same

Agnieszka Janas
06-01-2003, 00:00

Nie było źle, ale mogło być lepiej — tak szefowie sieci handlowych komentują wyniki świątecznej sprzedaży. I choć liczba klientów wzrosła, to z obrotami było już trochę gorzej, bo w związku ze stagnacją gospodarki firmy musiały obniżyć ceny.

To nie były złe święta dla handlu. Mimo spowolnienia w gospodarce, sklepy odnotowały wzrost liczby odwiedzających w porównaniu z analogicznym okresem 2001/2002 r.

— Dzięki zainstalowanym licznikom w drzwiach prowadzimy dość dokładną statystykę odwiedzających. W okresie wzmożonego handlu świątecznego, od listopada do końca grudnia, we wszystkich naszych sklepach odnotowaliśmy wzrost klientów 3-4 proc. w porównaniu z przełomem lat 2001/2002. Najwięcej klientów przybyło w Smyku, czyli w placówkach z artykułami dla dzieci — mówi Maciej Dyjas, prezes ECI oraz prezes ds. operacji detalicznych grupy Eastbrigde, operatora kilku sieci handlowych: Galerii Centrum, Esprit, Zary, Wallis, Smyka i Empiku.

Zdecydowane wzmożenie ruchu przedświątecznego w stosunku do ubiegłego roku odnotowały sklepy Media Markt, oferujące m. in. AGD, RTV czy sprzęt komputerowy.

— Cały 2002 rok, mimo recesji, był dla nas lepszy niż 2001. W gorącym dla handlu okresie sprzedaż wzrosła nam o 10 proc. w stosunku do poprzedniego okresu — mówi Jarosław Drabarek, dyrektor generalny Media Markt Polska.

Wzrost liczby klientów nie przekłada się jednak automatycznie na duży wzrost obrotów.

— Wynika to m.in. z obniżenia przeciętnej ceny towarów w sklepach ze względu na recesję i zubożenie ludności. Chcieliśmy w ten sposób zachować dotychczasowych klientów. Dodatkowy wzrost przyniosły nowe sklepy. Zgodnie z przyjętą strategią na 2002 r., źródłem zysków, oprócz handlu, było także obniżanie kosztów własnych — wyjaśnia Maciej Dyjas.

Sieć Leclerc, w której większość sprzedawanego asortymentu to żywność i podstawowe artykuły domowego użytku, mimo znacznie zwiększonego ruchu nie odnotowała wyższych obrotów.

— Niewątpliwie miały na to wpływ uregulowania prawne dotyczące bonów, a w szczególności zmniejszenie kwoty wolnej od ZUS i PIT, do jakiej pracodawcy mogli wydawać pracownikom dodatkowe świadczenia. W 2001 r. było to 700 zł, a w 2002 r. już tylko 380 zł. Zmniejszyło to pulę bonów towarowych na rynku, i to zarówno tych, które emitowali prywatni operatorzy, jak i sieci hipermarketów. W czasach stagnacji efektem było zmniejszenie popytu — mówi jeden z dyrektorów hipermarketu Leclerc.

Zdaniem naszego rozmówcy, klienci, którzy nie mieli bonów lub otrzymali bony niższej wartości, nie zamienili marketów na tradycyjne sklepy, tylko mniej kupowali.

Szefowie nie tracą jednak optymizmu. Wierzą, że 2003 r. przyniesie wzrost obrotów. Grupa Eastbridge ostrożnie szacuje ich przyrost na kilka procent. Media Markt liczy, że obroty wzrosną o 10-15 proc. Założenia takie uzasadnia 15-proc. wzrost w 2002 r. w porównaniu z 2001 r. Optymizm przejawia też Leclerc.

— Mamy nadzieję, że konsekwentna polityka niskich cen umocni naszą pozycję na polskim rynku i wraz z rozbudową sieci o dwa nowe markety w Lublinie i Bełchatowie pozwoli nam zrealizować o 15 -17 proc. wyższe obroty — mówi dyrektor Leclerca.

Okiem eksperta

Mniejsza wartość koszyka

Sieci handlowe, zrzeszone w naszej organizacji, oceniają, że kampania świąteczna 2002/2003 była porównywalna do ubiegłorocznej. Jednak wartość rachunków była mniejsza niż podczas ubiegłego sezonu. Mniej było to widoczne w bogatszych regionach, np. w Warszawie, znacznie bardziej — w biedniejszych, np. w Łodzi. W konsekwencji sieci handlu detalicznego obniżały ceny produktów, ograniczały też wydatki na kosztowne akcje reklamowe. Poziom obrotów starały się utrzymać poprzez zwiększenie wolumenu sprzedawanych towarów.

Andrzej Faliński Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przybyło klientów, ale obroty te same