PSA może zabrać Polsce e-auto

Los wartego 700 mln zł projektu produkcji elektrycznych samochodów w zakładzie Opla w Gliwicach jest w rękach Francuzów

Polscy politycy marzą o polskim samochodzie elektrycznym, tymczasem na wyciągnięcie ręki jest inwestycja w pierwszą w Europie seryjną produkcję e-aut. Z informacji „PB” wynika, że koncern General Motors chce ją uruchomić w zakładzie w Gliwicach.

Brakujące miliony

To inwestycja za około 700 mln zł — wynika z analizy „PB”. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna informuje, że 18 firm, które w pierwszym półroczu dostały zezwolenia na inwestycje, zadeklarowało ponad 1,8 mld zł nakładów. Na liście znalazła się spółka General Motors Manufacturing Poland (GMMP).

Tej firmy nie było w zestawieniu, które strefa przedstawiła „PB” w lipcu przy okazji podsumowania pierwszego półrocza. 17 firm, o których „PB” ma informacje, zainwestuje nieco ponad 1,1 mld zł, brakujące około 700 mln zł zostaje dla GMMP. — Projekt General Motors to około 800 mln zł — potwierdza wyliczenia jedno ze źródeł.

— Nie wprowadzamy kolejnego modelu i nie ma żadnej informacji co do decyzji na ten temat — twierdzi jednak Wojciech Osoś, dyrektor PR GM Poland. Z informacji „PB” wynika, że GMMP dostał zezwolenie, zanim w marcu tego roku ogłosił, że za 1,3 mld EUR działalność motoryzacyjną Opel/Vauxhall przejmuje PSA.

„Ministerstwo Rozwoju co do zasady nie komentuje rozmów z potencjalnymi inwestorami. Należy podkreślić, że MR jest w bieżącym kontakcie z przedstawicielami PSA w zakresie dalszego i nieprzerwanego rozwoju inwestycji przejętych w Polsce zakładów” — brzmi oświadczenie biura prasowego. Nieoficjalnie wiadomo, że resort rozwoju przedstawił PSA ofertę zachęt inwestycyjnych i czeka na decyzję koncernu.

Czarne chmury

Przejęcie na pewno może opóźnić planowaną inwestycję, o ile jej całkowicie nie wstrzyma. Tydzień temu Carlos Tavares, prezes PSA, który niedawno odwiedził zakłady Opla w Niemczech i Hiszpanii, niepochlebnie wypowiedział się o nich podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie. — Różnice, które dostrzegłem, są całkiem duże. (…) To, co do tej pory widziałem, pozwala mi stwierdzić, że fabryki PSA są bardziej produktywne i wydajne niż zakłady Opla — powiedział Carlos Tavares.

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Carlos Tavares zapowiada, że w 2020 r. połowa aut będzie mieć wersję z silnikiem elektrycznym, a w 2023 r. już 80 proc., więc praktycznie w każdej fabryce będą powstawały takie modele. Dodał, że to liczby dla PSA, a Opel będzie miał swoje cele. Portal Automotive News Europe ostrzega, że przyszłość niektórych europejskich fabryk Opla jest niepewna, bo PSA chce korzystać ze wspólnych platform i jednostek napędowych. W drugim kwartale strata Opla powiększyła się do około 250 mln USD z 210 mln USD w pierwszym. Według portalu Automobilwoche, firma traci 4,7 mln USD dziennie. O planach budowy całkowicie elektrycznego modelu General Motors poinformował w 2014 r., zapowiadając, że produkcja ruszy w 2016-17 r. Samochód miał być mniejszy i tańszy niż hybrydowa ampera.

Niech wygra lepszy

Eksperci sądzą jednak, że wypowiedź prezesa PSA nie oznacza zamknięcia polskiego projektu. — Niewykluczone, że prezes PSA chciał dać sygnał do rozmów o wdrożeniu rozwiązań, które funkcjonują w innych zakładach PSA. W przypadku podejmowania decyzji o umieszczeniu produkcji nowego modelu na pewno odbędzie się konkurs piękności uwzględniający wiele miejsc. Od przedstawicieli GM z USA zawsze słyszeliśmy, że zakład w Gliwicach jest jednym z najlepszych w Europie — mówi Paweł Tynel, partner w EY.

Nadjeżdża elektryczna rewolucja

Rok temu LG Chem ogłosił, że zainwestuje 1,3 mld zł w fabrykę baterii do aut elektrycznych w Kobierzycach pod Wrocławiem. „PB” informował pod koniec sierpnia, że Koreańczycy, którzy wkrótce otworzą fabrykę, zaraz ogłoszą jej rozbudowę i co najmniej podwojenie inwestycji. Budowę zakładu baterii do samochodów elektrycznych rozważa w Polsce lub Frankfurcie nad Odrą inny koreański producent — SK Innovation. Chiński Beijing WKW Automotive Parts natomiast, który buduje w Niemczech w pobliżu Zgorzelca fabrykę samochodów elektrycznych za 1,3 mld EUR, rozważa inwestycję w fabrykę baterii w Nowogrodźcu.

Wtóruje mu Paweł Gos, prezes firmy Exact Systems, zajmującej się kontrolą jakości w fabrykach motoryzacyjnych.

— Andrzej Korpak, dyrektor zakładu w Gliwicach, z którym miałem przyjemność wiele razy rozmawiać i spotykać się podczas branżowych wydarzeń, zawsze powtarzał, że polska fabryka jest tzw. zakładem najlepszych praktyk, czyli wydajność jest tu na najwyższym poziomie w grupie GM w Europie. Dlatego nie mam obaw, że PSA może zamknąć zakłady czy zmniejszyć produkcję w Polsce. Przy wyborze miejsca produkcji samochodu elektrycznego będzie się liczyło wiele czynników. Polska jest na tyle atrakcyjna, że powinna zostać wzięta pod uwagę. Francuzi mogą starać się ściągać inwestycje do siebie, ale nie za wszelką cenę.

Na przykład PSA ma w Rumunii zakład produkcji dacii. To była jedna z najważniejszych historycznie decyzji koncernu, która pozwoliła mu wyjść z kryzysu 2008 r. Co więcej, firmy z branży motoryzacyjnej z tego kraju aktywnie działają w Polsce. Przykładem mogą być Faurecia z dziesięcioma zakładami w Polsce czy Valeo — mówi Paweł Gos. Sławomir Majman, były prezes agencji inwestycji, obecnie dyrektor europejskich inwestycji strategicznych w kancelarii Dentons, podkreśla, że rywalizacja inwestorów ma nie tylko wymiar biznesowy, ale często także polityczny.

— Dowodem jest wypowiedź prezesa PSA. Należy się modlić, by względy gospodarcze przeważyły przy podejmowaniu decyzji o umieszczeniu produkcji nowego modelu w Polsce. Jesteśmy nie tylko liczącym się producentem przemysłu samochodowego, ale krajem o znaczących ambicjach rozwijania w nim technologii — mówi Sławomir Majman.

4 tys. i basta

W Polsce w skład GMMP wchodzą: fabryka samochodów w Gliwicach, zakład produkcji silników w Tychach i centrum usług wspólnych w Tychach. Pracuje w nich ponad 4 tys. osób. Po ogłoszeniu przejęcia Opla przez PSA pojawiły się obawy o miejsca pracy w Polsce. Ministerstwo Rozwoju zapewniało, że do 2019 r. nie będzie zmian w zatrudnieniu — tak wynika z umowy między związkami zawodowymi a kierownictwem i właścicielami General Motors, którą będzie respektować także nowe kierownictwo. W gliwickim zakładzie Opla produkowane są modele: Astra K (wersja hatchback), Astra J (wersje notchback i GTC) oraz Cascada. W ubiegłym roku z jego taśm zjechało 201,2 tys. samochodów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ PSA może zabrać Polsce e-auto